Kawa część 2

Lis 26

Kolejna część o mojej pasji parzenia kawy, domyślam się że ostatnia ponieważ dzisiaj mam zamiar wyczerpać temat.
Jeśli chodzi o część pierwszą znajdziecie ją tutaj można się dowiedzieć trochę o kawie i jak porządnie zmielić. Teraz czas dowiedzieć się jak ją zaparzyć, może się wydawać że to najtrudniejszy element a tak naprawdę jest to najłatwiejsze wystarczy dojść do wprawy :biggrin:

Przypomnę że jestem fanem expresów z tzw. rączką i sam posiadam najzwyklejszy model saeco via veneto, prezentuję się on tak:
5587868954d1c07621fe29

Nie ma nic skomplikowanego trzy przyciski, dwie funkcję i tyle. Nic tylko nalać wody, ubić kawy do sitka i nacisnąć przycisk i tyle. Wyżej wymieniony expres mam już kilka lat i nic się w nim nie psuje bo zresztą nie ma co.
W obsłudzę jest banalny, łatwo utrzymać go w czystości. Ma jednak jedną wadę brak możliwości zrobienia kawy w wysokiej szklance/kubku. Ale każdy problem można jakoś rozwiązać i moim rozwiązaniem jest robienie kawy do dzbanuszka i przelewanie do szklanki. Taką mała mini wadką może być słabo świecące diody co może spowodować np. nie wyłączenie expresu nie raz mi się już zdarzyło że nie zauwazyłem że dioda świeci i był właczony.

Żeby zrobić naprawdę dobrą kawę tak naprawdę potrzebujemy dobrego ubijaka ten który jest w zestawie z ekspresem jest do bani plastikowy szit ale takie coś dodają do każdego expresu ja polecam na początek taki ubijak:
freeform-cilio-miarka-ze-stemplem-do-kawy-

Jest to ubijak i miarka w jednym firmy cilio jest bardzo dobrze wykonana i korzysta się z tego bardzo przyjemnie.
Prawdę mówiąc ubijanie kawy zmielonej w młynku żarnowy to chyba najwieksza przyjemność.

Najważniejsze pytanie ile kawy nasypać to zależy komu się robi kawę przede wszystkim kawa musi być dobrze ubita tak dobrze że jak już ją zrobimy, żeby wyleciała z sitka w całości jak nie wyleci w całości tzn. że albo źle zmieliliśmy kawę albo ją źle ubiliśmy. Z każdą kawą dochodzi się do wprawy i po kilku zrobionych kawach będziemy wiedzieć jaką kawe komu serwować. I to na tyle jeśli chodzi o samo parzenie kawy które według mnie jest banalne trzeba tylko dojść do wprawy a przede wszystkim nie zrażać się jak komuś nie zasmakuje albo jak na mnie wyjdzie. Następna będzie na pewno lepsza. A jeszcze ważna informacja dotycząca wody mimo wszystko proponuje żeby do ekspresu wlewać wodę przefiltrowaną w ostateczności przegotowaną. Byle nie jakieś mineralne bo potrafią zostawić dużo osadu a i kawa też nie jest taka dobra. Wykorzystywanie wód źródlanych, mineralnych itd. według mnie to mit wystarczy jakiś prosty filtr brita i kawa jest o niebo lepsza.

Ostatnia część będzie dotyczyła według mnie najtrudniejszego czyli spieniania mleka, jeśli chodzi o spieniacz który jest w ekspresie jest w sam raz dla początkujących, potrafi spienić fajnie mleko ale niestety w wiekszości ekspresów jest ciężko utrzymać go w czystości. Dlatego ja już od dawna nie korzystam z niego.

spieniacz spieniaczel

Przez długi czas korzystałem z powyższych spieniaczy na zmianę raz spieniając mleko ręcznie a raz elektrycznie i tym elektrycznym jest łatwiej dojść do zadawalającej konsystencji, mleko naprawdę staje się puszystę i usta smakuję jak niebo w gębie. Czasami mam wrażenie że osoby pijące u mnie latte najbardziej zachwycają się mlekiem. Dzbanek i spieniacz elektryczny to produkty Tchibo, jeśli chodzi o elektryczny to według mnie z takich ręcznych spieniaczy ten nie ma konkurencji jest najlepszy i najefektywniejszy dodatkowo ma ściągane mieszadełko co jest przydatnę przy myciu.
Jeśli chodzi o dzbanek z ręcznym spieniaczem to trzeba się trochę pobawić. W moim przypadku najczeście wyglądało to tak, mleko do dzbanka, dzbanek na gaz i po chwili spienianie elektrycznym i mleko było naprawdę porządnie spienione.

Ale jakoś przed wakacjami w czerwcu otrzymałem w prezencie coś takiego:
untitled(2) untitled

Na początku jakiegoś wielkiego wrażenia na mnie to urządzenie nie zrobiło pewnie z powodu braku możliwości mycia w zmywarce i ogólnie nie jest najłatwiejsze w utrzymaniu czystości ale po kilku próbach ten spieniacz wdarł się do mojego serca przede wszystkim dlatego że po zakończeniu spieniania mleka, mleko jest w idealnej temperaturze i tak naprawdę niczego mu nie brakuje.
199361_Rossmann-Ideenwelt-Milchaufschaeumer_xxl

Jest to produkt robiony dla Rossmana ale chyba tylko Niemieckiego, pewny nie jestem bo się nie interesowałem jednak swoje zadanie wykonuje perfekcyjnie i z tak spienionym mlekiem można robić wszystko.

Jeśli chodzi o samo mleko to wykorzystuje mleko 3,2% i nie widzę potrzeby zmiany.

A co do spieniaczy które używałem wcześniej te z Tchibo nadają się świetnie na lato gdy mleko nie musi być ciepłe, przez wakację troche eksperymentowałem i można tym zestawem świetnie ubić zimnę mleko które w połączeniu z lodem i latte daje fajny napój chłodzący. Jeśli chodzi o eksperymenty z kawą to naprawdę jest dużo możliwości i warto próbować teraz jestem na etapie testowania różnych aromatów na razie dodawanych do mleka póki co sprawdziłem dwa migdałowy i śmietankowy. Do mleka dodaje kilka kropli aromatu i właczam spienianie i póki co mogę napisać że migdałowe fantastycznie pachnie, zapach jest wręcz cudowny jednak smaku już tak bardzo nie czuć. Jeśli chodzi o śmietankowe to mogę napisać że wyszło fantastyczne, smak i zapach wspaniały. Bardzo fajnie się to piło, jeśli chodzi o śmietankowe to za pierwszym razem udało mi się dobrze dobrać proporcje. Nad migdałowym muszę jeszcze popracować bo nie jest najlepsza a kolejne próbki też będą tylko niestety trudno dostać inne aromaty próbuje dorwać kokosowy i rumowy. Na pewno nie długo sprawdzę aromat waniliowy i się podziele wynikami. Póki co mogę napisać że aromatu śmietankowego trzeba dodać 3-5 kropli na jedną kawę (360 ml).

Z ciekawych eksperymentów dodam że bardzo ciekawy smak ma kawa z mlekiem smakowym np. waniliowyczy kokosowy. Też warto sprawdzić :biggrin:

%d bloggers like this: