Dziwne podejście Orange do klienta

Cze 20

Dziwne podejście Orange do klienta

Dziwne podejście Orange do klienta:

Kilka dni temu postanowiłem przenieść swój numer z Play do Orange.

Moja decyzja była podyktowana fajna ofertą Orange a dokładniej:

Plan Komórkowy Optymalny

Powyższa oferta normalnie kosztuje 49,99 zł/miesiąc jako że od roku jestem klientem Orange i korzystam z usług stacjonarnych miałem możliwość skorzystania z łączenia usług w Orange i dzięki temu otrzymałem 20,00 zł/miesiąc.

Czyli w efekcie finalnym mój abonament wynosić będzie 29,99 zł miesięcznie za to dostaje bez limitu:

  • Rozmowy do wszystkich sieci komórkowych i stacjonarnych w kraju i w roamingu w UE
  • SMS/MMS do wszystkich sieci komórkowych w kraju i w roamingu w UE

oraz internet bez limitu GB (10 GB z pełną prędkością [w tym 3,23 GB w UE], później ograniczanie prędkości do 1 Mb/s}

Do tego wszystkiego dochodzi rabat 100% na pierwsze trzy miesiące za przeniesienie numeru.

Oferta na papierze wygląda wspaniale i dlatego się na nią zdecydowałem.

Zamówienie złożyłem przez internet i wszystkie etapy przebiegły bardzo dobrze i ze wszystkie byłem bardzo zadowolony.

Wszystko zaburzył list od Orange który został wysłany dwa dni po podpisaniu umowy a w liście znalazłem ulotkę:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Powyższa ulotka bardzo mnie zaskoczyła bo ledwo podpisałem umowę a dostaje taka okazję więc postanowiłem sprawdzić czy mogę z niej skorzystać. Mimo że wiedziałem o sposobie w jaki mogę skorzystać z tej oferty.

Po kontakcie z Orange okazało się oczywiście że nie mogę. Jest to dla mnie kuriozalne podejście bo w tym momencie mogę skorzystać ze swoje prawa a dokładniej z prawa odstąpienie od umowy na usługi Orange, wypełniam oświadczenie, odsyłam telefon.

I składam nowe zamówienie podając kod rabatów i zyskuje 360 zł rabatu na telefon.

Wiemy już co ja zyskuje ale co traci Orange?

Przede wszystkim muszą już cofnąć jedną fakturę z opłatą aktywacyjną, cała masa papierów do cofnięcia, do tego dochodzi że Orange dostanie używany telefon którego już nie sprzedadzą jako nowy tylko jako jakiś outlet.

Do tego dochodzą koszty wysyłki nowego zamówienia, koszty wydruku nowej umowy i ogólne zamieszanie.

Oczywiście w przypadku jednego klienta koszty nie są takie duże ale w przypadku ale jak zrobi tak kilkadziesiąt tysięcy klientów to koszty robią się ogromne.

Dlatego dziwi mnie takie podejście Orange, jako były pracownika jednego z największych dostawców usług telewizji kablowej, szerokopasmowego dostępu do internetu i usług telefonicznych, dlatego wiem że dodanie takiego rabatu nawet już po podpisaniu umowy nie jest wielkim problemem.

Orange idąc klientowi na rękę zdobywa zaufanie i zadowolenie klienta oprócz tego nie ma problemu z odstąpienia od umowy.

Ja mam jeszcze czas na podjęcie decyzji ale raczej skłaniam się ku decyzji żeby jednak odstąpić od umowy i podpisać nową z rabatem.

%d bloggers like this: