Instagram

Nowe Technologie

Xbox One X edycja project scorpio

 

Dokładnie we wtorek, 7 listopada 2017 odebrałem swoją konsole xbox one x w edycji limitowanej od odbioru konsoli minęło już kilka dni więc mogę podzielić się z wami moimi refleksjami na temat najpotężniejszej konsoli.

Zacznę jednak od podziękowań dla sklepu RTV EURO AGD które wywiązało się z terminu dostarczenia konsoli.

Mimo że miałem odnośnie tego dość spore obawy, na zamówienie konsoli zdecydowałem się dość późno bo dopiero 22 września, wtedy większość portali informowała o tym że xbox one x w edycji limitowanej się wysprzedał, wtedy pojawiała się też edycja standardowa która o dziwo okazała się droższa od limitowanej i tak naprawdę to był główny powód zamówienia edycji limitowanej. Także jeszcze raz ogromne podziękowania dla sklepu za RTV EURO AGD wywiązanie się z “umowy” i za doskonałą obsługę.

Jeśli ktoś się zastanawia gdzie kupić konsole zdecydowanie polecam powyższy sklep

Powyższe linki nie są żadnymi reflinkami i nie jest to również artykuł sponsorowany jak za pewne dobrze wiecie, jak mi coś zaimponuje to chęcią to promuje.

Jestem bardzo zadowolony że zamówienie został zrealizowane na czas dlatego uważam że sklep RTV EURO AGD sobie zasłużył na linki, oczywiście za konsole zapłaciłem z własnej kieszeni – żeby nie było niedomówień.

Przejdźmy jednak do tej potężnej maszyny.

Kliknij aby zobaczyć zdjęcia

 

[collapse]

Oczywiście microsoft wszystko perfekcyjnie spakował, podobnie było zresztą w przypadku xbox’a one s więcej informacji tutaj

Co mnie bardzo ucieszyło to fakt że na konsoli nie ma żadnego loga scorpio itp. jest tylko mały napis project scorpio i jest on bardzo dyskretny,

ogólnie sam wygląd edycji limitowanej zachwyca z jednej strony szarość z drugiej czerń efekt końcowy WOW!

Naprawdę jestem pod wielkim wrażeniem designu tej konsoli.

I zdecydowanie nie żałuje tego że kupiłem edycje limitowana xboxa bo jest przepiękny ja się w nim zakochałem od pierwszego wejrzenia.

Według mnie edycja limitowana xbox’a one x jest najładniejszą konsolą na świecie.

Kliknij aby zobaczyć zdjęcia


 

[collapse]

Jeśli chodzi o zestaw to na starcie wyjmujemy pasek z instrukcją oraz pasek w którym znajdują się zdrapki na xbox golda 14 dni oraz miesięczny dostęp do Xbox Game Pass. No i tutaj mam wielki żal że jednak nie ma żadnej gry która by pokazała prawdziwa moc one x tutaj microsoft zawiódł chyba najbardziej.

Po uporaniu się z wyżej wymienionym paskiem mamy już dostęp do zapakowanej konsoli i zabezpieczonej piankowym wkładem oraz do pudełka z akcesoriami.

W przypadku edycji limitowanej projekt scorpio mamy dwa takie pudełka, jedno standardowe w którym znajdziemy kabel zasilający tzw. ósemkę, przewód hdmi – co ważne jest to przewód który pozwoli wykorzystać pełną moc konsoli dlatego zaleca się korzystanie właśnie z tego przewodu.

No i oczywiście pad który również jest sygnowany dyskretnym napisem “project scorpio” oczywiście do pada mamy dwie baterie duracell warto to podkreślić że są to baterie porządne a nie jakieś no name. I spokojnie wystarczą na tydzień grania. Ja jednak zalecam zakup akumulatorków eneloop 2000.

W drugim pudełku znajdziemy dodatek którego nie ma edycja standardowa czyli podstawkę która umożliwi nam postawienie konsoli w pionie (możecie zobaczyć na powyższych zdjęciach). Dodam że podstawka jest naprawdę znakomita, nie ma problemu z jej zakładaniem i zdejmowaniem nawet małe dziecko by sobie z tym poradziło. Oczywiście konsola na tej podstawce trzyma się idealnie i jest w pełni bezpieczna.

Na pozostałych zdjęciach możecie zobaczyć jak prezentuje się konsola z rożnych stron, dość ciekawy jest kolejny dyskretny napis  “Hello from Seattle – Xbox One X”.

Porównajmy Xbox’a One X do Xbox’a One S:

Kliknij aby zobaczyć zdjęcia

[collapse]

Jeśli chodzi o wymiary to xbox one x jest odrobinę większy i cięższy, zmieniono również system chłodzenia nie jest on od góry tylko od tyłu i tą zmianę oceniam na plus. Xbox One X nie wydaje żadnych dźwięków, oczywiście już w one s wyglądało to naprawdę dobrze ale w x jest to doprowadzone do perfekcji!

Minusem na pewno jest usytuowanie portu usb lub przycisku do parowania na froncie konsoli dlaczego?

Jak widzicie w esce na froncie po prawej stronie mieliśmy odbiornik podczerwieni i przycisk do parowania pada a po lewej stronie port usb.

W najnowszym modelu się to zmieniło przeniesiono usb na prawa stronę ale pozostawiono przycisk do parowania.

Jaki jest tego efekt? Jak chcemy podłączyć coś do usb to na pewno uda się nam również nacisnąć przycisk, niby taki detal ale jednak jakieś znaczenie ma.

Dziwi mnie że nikt podczas projektowania tego nie zauważył a może nie chciał? Albo najzwyczajniej w świecie nie korzystali z usb na froncie no bo w końcu z tylu konsoli mamy aż dwa porty usb.

Porównajmy sobie jeszcze pady:

Kliknij aby zobaczyć zdjęcia

[collapse]

Pady tak naprawdę są identyczne, różnica koloru i napisu o którym wcześniej wspominałem, czy mnie to dziwi?

Oczywiście że nie bo już rok temu pisałem, mówiłem o tym że pad od xboxa one s jest ideałem, microsoft nic nie zmienił bo co miał zmienić?

Nie da się zmienić rzeczy perfekcyjnych a taki jest właśnie pad od  xbox’a one s i x.

Tyle na wstępie, oczywiście żeby móc wykorzystać w pełni moc nowej najpotężniejszej konsoli na świecie musiałem zakupić nowy telewizor mój wybór padł na  Philips 49PUS6561/12 i napiszę krótko w tym momencie nie ma nic lepszego do grania w kwocie do 3000 telewizor znakomity, spełnia wszystkie wymagania (4K, HDR), niski input lag (poniżej 40 ms) dodatkowy wspaniały ambilight po prostu miód malina! No i oczywiście matryca 120 Hz. Nie wiem czy w przyszłości będę w stanie przesiąść się na zwykły telewizor bez ambilight. Oczywiście Philips w swojej ofercie ma możliwość rozbudowy ambilight Hue o żarówki, listwy z diodami itd.

I jestem bardzo ciekaw jakby to wyglądało z dodatkowym oświetleniem sterowanym przez obraz telewizora ja na pewno postaram się rozbudować ten eko system philipsa i jak mi się to już uda to na pewno się pochwalę efektem.

Jeszcze słówko na temat systemu w telewizorze czyli androida który działa na nim znakomicie, telewizor ma 2,5 GB ramu tak

Także Xbox One X + Philips 49PUS6561/12 to bardzo ekonomiczny zestaw z którego jednak można bardzo dużo wycisnąć.

Jeśli chodzi o same gry to wiadome że w tym momencie to jeszcze to raczkuje i dopiero za kilka tygodni będzie można się przekonać o gigantycznej mocy xboxa one x. Jednak w takich grach chociażby FIFA widać efekty, wszystko dużo szybciej się ładuje, ekran wyboru języku pojawia się w ciągu 2-3 sekund dla porównania na xboxie one s było to coś koło 15-20 sekund, jakość samej gry też została poprawiona, widać więcej detali podobnie wygląda to w przypadku gry Rise of the Tomb Raider.

Jednak do dnia dzisiejszego nie zauważyłem żeby do tych gier pojawiły się jakieś aktualizację więc istnieje spore prawdopodobieństwo że wygląd powyższych gier będzie jeszcze ładniejszy.

Też póki co nie mam dostępu do fantastycznej forzy horizon 3 więc nie wiem jak ona wygląda a spodziewam się wielkich fajerwerków po tej grze o forze motosport nawet nie wspominam bo to będzie wyrywać z butów.

Jednak postanowiłem sprawdzić jak prezentują się filmy w 4K wybrałem sobie dwa tytuły:

  • Mechanik: Konfrontacja
  • Agent i pół

Drugi tytuł mnie zawiódł bo nie było za bardzo widać tej jakości jednak jeśli chodzi o film mechanik konfrontacja niektóre sceny zwalały z nóg, sceny z plaż w Tajlandii po prostu magia! Oglądając ten film czułem się jakbym był na tej plaży wraz z aktorami, wrażenie nie do zapomnienia, efekt przerósł moje oczekiwania nawet w kinie film nie robi na mnie takiego wrażenia.

Kliknij aby zobaczyć zdjęcia

[collapse]

Smaczku oczywiście dodaje ambilight, aczkolwiek na zdjęciach efekt jest widoczny w jakichś 15% na żywo wygląda to cudownie!

Było trochę problemów z odpaleniem filmu bo dopiero aplikacja filmy i tv odpaliła bezproblemowo film.

Całość zrobiła na mnie kolosalne wrażenie, oprócz tego film można oglądać również w 360 stopniach sterując padem także naprawdę wrażenie są bezcenne.

Jeśli chodzi o sam film to wszystko działa płynnie bez żadnych przycinek dla porównania na laptopie z wydajnym procesorem i7 2,80 GHz i 8 GB ramu ten sam film stał w miejscu a dźwięk leciał, nie można tego nazwać nawet pokazem klatek. I to jest chyba najlepszy pokaz mocy xbox’a one x.

Teraz z niecierpliwością czekam na gry które będą miały jeszcze lepsze efekty od filmów.

Sam sprzęt oceniam na 5+/6 za równo nowego xbox’a jak i telewizor.

Jeśli chodzi o xboxa to minus ze względu na usytuowanie port usb na froncie konsoli, brak pilota oraz ubogi zestaw (brak gier)

Samemu telewizorowi brakuje trochę lepszych głośników.

Ogólnie mój zestaw w tym momencie wygląda następująco:

  • Telewizor Philips 49PUS6561/12
  • Sound Plate LG LAP341
  • Konsola Xbox One X (Edycja limitowane Project Scorpio)

Jeśli chodzi o zdjęcia wykonywane były telefonem LG G6 są one jednak po drobnej edycji, sama recenzja powinna się pojawić niedługo jednak w tym momencie szukam sposobu żeby pokazać wam zdjęcia w bezstratnej jakości.

Jak ktoś się zastanawia nad zakupem konsoli to polecam z czystym sumieniem tak jak i telewizor.

Jeśli chodzi o soundplate to w tym momencie jest on nie dokupienia.

W najbliższym czasie planuje zainwestowanie w Philips Hue

Jako że zauważyłem że jeden z moich poprzednich wpisów Jedyna w swoim rodzaju recenzja FIFY 18 cieszy się sporą popularnością ze statystyk wynika że prawie 60% internautów którzy wchodzą na mojego bloga kieruje się do powyższego materiału, dlatego postanowiłem kontynuować wątek recenzji.

Oczywiście Ci co mnie już trochę poznali doskonale wiedzą że recenzje nie będą tylko na temat gier bo możecie się spodziewać recenzji wszystkiego począwszy od gier, seriali po przez filmy, telefony jakieś gadżety czy też usługi lub sklepy.

Jest naprawdę sporo takich rzeczy jedynego czego możecie być pewni że wszystkie recenzje będą szczere i nie będą żadną kryptoreklamą. Chciałbym to podkreślić bo w tym wpisie zapowiadam konkretna recenzje jako że jest to recenzja smartfona i będę potrzebował trochę czasu żeby to poskładać w całość.

Jednak wracając do kwestii reklamy podkreślam to ze względu na fakt że poniżej znajdziecie informacje na temat sklepu w którym zakupiłem swój nowy telefon, ze względu na fakt jak bardzo jestem zadowolony z obsługi sklepu nie będę ukrywać swojego zdania. Zdanie wyrobiłem sobie sam mimo kilku obaw i uważam że moja ocena sklepu jest jak najbardziej obiektywna.

Przejdźmy jednak do konkretów od dłuższego czasu zacząłem się zastanawiać nad jakimś nowym telefonem, z poprzedniego byłem bardzo zadowolony o czym pisałem tutaj jednak w xiaomi cały czas mi czegoś brakowało nadal nie wiem czego, wszystko działało nie miałem żadnych zastrzeżeń.

Jako że oprócz swojego prywatnego telefonu mam firmowy dokładniej samsunga s7 z którego jestem bardzo niezadowolony, dlatego też samsung odpadł już na starcie. W grze pozostali Xiaomi, Huawei i LG. Xiaomi nie miało żadnego modelu przy którym zrobiłby wielkie oczy. Jeśli chodzi o Huawei’a to w grę wchodził Mate 9, posiadałem już wcześniej model z tej rodziny a dokładniej mate 7 o którym również wspominałem na blogu link tutaj.

Jednak biorąc pod uwagę zbliżająca się premierę nowszej wersji Mate czyli wersji oznaczonej numerem 10, zakup w tym momencie Mate 9 nie miał najmniejszego sensu ze względu na fakt że telefon szybko straciłby na swojej wartości. Ewentualnie alternatywą z Huaweia był model Honor 8 PRO a z LG oczywiście G6 i w tym pojedynku zdecydowanie wygrał flagowiec od LG, przede wszystkim wyświetlacz kolejna sprawa to certyfikaty pyłoszczelność i wodoszczelność oraz oczywiście kwestia aparatu a dokładniej aparatu szerokokątnego w LG G6. No i też sama cena G6 jest o kilka stów tańsza od Honor’a. Decyzja podjęta czas na poszukiwania sklepu z najlepsza ceną oczywiście jak każdy polak zacząłem od ceneo oraz allegro.

Na allegro bez szału jednak na ceneo znalazłem ofertę sklepu bestcena oczywiście wybrałem sobie kolor srebrny lub jak kto woli platynowy.

No i mam to ceneo z G6 w wybranym kolorze i tak patrze sklepy zaufane sferis, komputronik, avans, electro cena 1999 zł a na bestcena 1828,80 zł jakby nie patrzeć prawie 170 zł różnicy, dość sporo jak na tegoroczny model no ale ten sklep jakiś mało znany w porównaniu z konkurencją, opinie na ceneo mimo wszystko dobre, zacząłem szperać po forach no i tu tak kolorowo już to nie wyglądało było dość sporo zastrzeżeń ale przeczytałem regulamin przemyślałem to co trwało chyba z dwa dni. W między czasie skontaktowałem się z bestcena za pomocą livechata pracownik sklepu odpowiedział na wszystkie pytania i utwierdził mnie w przekonaniu że jednak warto zaryzykować, zamówiłem LG G6 05.10.2017 po godzinie 15:00 według informacji na stronie sklepu telefon miał dotrzeć do mnie we wtorek  10.10.2017 i faktycznie termin ten się sprawdził, oczywiście wcześniej byłem na bieżąco informowany o statusie mojego zamówienia, maile są bardzo przejrzyste wszystko jest zrozumiałe, aczkolwiek początkowo dziwił mnie fakt że nie mogę się nigdzie zalogować sprawdzić co, gdzie i jak.

Jednak okazuje się że bez konta można robić zakupy i uważam to za ogromny plus tego sklepu, sam kont do sklepów internetowych mam hmm niech pomyśle z 20? Jak nie więcej. Największe obawy dotyczyły jednak samej przesyłki i tego co zastana w środku, po forach pisali że otrzymywali telefony z zerwanymi plombami, z dziwnymi fakturami itd. W tym przypadku zdecydowanie zaprzeczam! Sklep wysyła produkty za pośrednictwem firmy kurierskiej DPD, w przypadku kuriera nie było problemu rano koło 8 zadzwonił i się umówił na dogodny termin odbioru przesyłki, tutaj się jednak zatrzymajmy ponieważ DPD ma fajną usługę płatności kartą za przesyłki za pobraniem, jednak według sklepu takiej możliwości nie ma, dpd twierdzi że jest więc fajnie by było gdyby zostało to w jakiś sposób wyjaśniony bo ja wolałbym zapłacić kartą niż chodzić po bankomatach i w drobnych wyliczać daną kwotę.

Kurier oczywiście pojawił się u mnie w ustalonych godzinach telefon w oryginalnym pudełku był zapakowany do kartonika:

Zobacz

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

[collapse]

 

Jak widać powyżej oryginalnie zapakowany telefon został spakowany do skromnego pudełeczka a pudełko zostało trzy razy zbindowane  dodatkowo sklep nakleił na pudełko naklejkę “nie rzucać”. Według mnie telefon był zapakowany idealnie, nie użyto do tego tony stretchu czy też folii bąbelkowej a nie naruszone bindy świadczyły o tym że w pudelku nikt nie grzebał. Co musiałoby się stać z paczką żeby telefon w środku się uszkodził? Jedynie upadek czegoś ciężkiego na pudełko lub przebicie pudełka, według mnie uszkodzenie telefonu tak zapakowanego jest mało realne a nawet jakby doszło do takiego uszkodzenia to od razu byłoby to widać a ze względu na brak stretchu łatwo można było to sprawdzić. Ogromny plus dla sklepu bestcena za zapakowanie, skromnie ale bezpiecznie inni mogą się od was uczyć.

Kolejna kwestią której się obawiałem były te plomby, jednak zakupiłem nowy telefon i nie chciałbym żeby był otwierany i w tym przypadku moje obawy zostały rozwiane:

Zobacz

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

[collapse]

Jak widać na powyższym zdjęciu oryginalna plomba od LG jest nienaruszona. Także opinie na forach które wyczytałem są nieprawdziwe ewentualnie mógł ktoś kupić produkt z kategorii outlet. Aczkolwiek jestem zdania że są to opinie konkurencji bo bestcena ich bije na głowę.

Co do samej faktury sytuacja wygląda podobnie wszystko jest z nią w porządku jest podany imei który oczywiście się zgadza z tym na pudełku i nie sądzę żeby były jakieś problemy z reklamacja a nawet jeśli to jestem pewny że obsługa pomoże.

Oczywiście ktoś może mi zarzucić a pewnie wiedzieli że kupujesz to specjalnie się postarali, byłą taka sytuacja jak pisałem podajże o xbox’ie one s, sklep w którym zakupiłem swój telefon nie miał zielonego pojęcia że napiszę o nich na swoim blogu, bo sam o tym nie wiedziałem, decyzje podjąłem dopiero po tym jak zobaczyłem jak to wygląda i osobiście stwierdzam że sklep jest godny polecenia i z miłą chęcią dodam go do rubryki z polecanymi stronami bo na to zasługuje.

Ja ze swojej strony żałuje że mają mały wybór, oczywiście w przypadku np. smartfonów wybór jest ogromny ale np. takie smartwatche mają ich kilka i to też modele raczej z samsunga a przecież są inni producenci. I chętnie zapoznałbym się ofertą innych smartwatchy. I to według mnie póki co jest największą wadą sklepu bestcena jednak zalet jest aż tak dużo że ta wada a raczej malutki minusik jest wręcz niewidoczny.

Jakby ktoś był zainteresowany modelem który kupiłem znajdziecie go tutaj swoją drogą już jest tańszy, tak właśnie sklep dba o klientów!

Jeszcze krótki unboxing:

Zobacz

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

[collapse]

Jak widzicie LG nie dodaje nic specjalnego do zestawu, mamy standardowo dwuczęściową ładowarkę, kabel + ładowarka sieciowa.

Do tego w zestawie mamy słuchawki które na pierwszy rzut oka wyglądają porządnie w szczególność oplot słuchawek, ja jednak nadal będę korzystać z Xiaomi Mi In-Ear Headphones Pro i na nich będzie też oparta przyszła recenzja. W zestawie mamy też kluczyk do otwierania szufladki na karty, jeśli chodzi o kluczyk to tak jak widać jest on na takiej tekturce według mnie lepszy rozwiązaniem jest dodanie miejsca w pudełku, wtedy trudniej zgubić to maleństwo.

Samo pudełko wygląda elegancko i nie ma się do czego przyczepić po otwarciu pudełka na telefonie jest ściereczka zabezpieczająca ekran ale także może służyć do jego czyszczenia. Oczywiście na telefonie była naklejona folia za co duże uznanie dla LG, mimo wszystko taki mały detal ale cieszy bo telefon od pierwszego dnia jest zabezpieczony, szkoda że nie pomyśleli o pleckach bo mogliby tam też dać folie dla bezpieczeństwa. No ale cóż może w G7 będzie.

Jeśli chodzi o zabezpieczenie to oczywiście od razu zamówiłem etui w sklepie pancernik i ten sklep również zasługuje na uznanie, wszystkie etapy zamówienia przebiegają, błyskawicznie, zero opóźnień i ociągania się. Etui zakupione 10.10.2017 i było do odbioru 11.10.2017, etui oczywiście jest najwyższej jakości.

Bo jeśli chodzi o sklep pancernik to oferuję on etui klasy premium także nie znajdziecie tam taniej tandety z alieexpres

Zobacz

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

[collapse]

 

Także póki co wszystko wygląda naprawdę bardzo dobrze a z zakupu jestem bardzo zadowolony i teraz będę pracować nad recenzją urządzenia, oczywiście wiem że urządzenie nie jest najnowsze aczkolwiek i tak uważam że jest to urządzenie warte takiej recenzji.

Wzmacniacz WiFi TP-Link RE305:

Dzisiejsza recenzja Wzmacniacz WiFi TP-Link RE305 myślę że przyda się każdemu bo kto nie miał problemu z zasięgiem wifi w domu/mieszkaniu?

Wtedy większość dzwoni do operatora i słyszy ze tak ma być i jedynym rozwiązaniem jest zmiana kanału. Skąd to wiem?

Pracowałem na infolinii technicznej jednego z największego operatora internetowego w Polsce i wiem że routery które otrzymuje klient w dzierżawę to najzwyklejszy syf i żadna zmiana kanałów nam nie pomoże a jak pomoże to tylko na chwilę, próbowałem wielu rozwiązań każde jest tylko na chwilę.

Jak rozwiązać taki problem? Można go rozwiązać na dwa sposoby:

  • skorzystać z wzmaczniacza/repeatera
  • skorzystać z urządzenia powerline

Dziś jednak skupie się na tym pierwszym ponieważ mam większe doświadczenie z tymi urządzeniami no i przede wszystkim ostatnio w moje ręce wpadł znakomity model wzmacniacza o którym chciałem wam dzisiaj napisać.

Dzięki specyfikacji mojej pracy miałem możliwość sprawdzenia naprawdę całej masy takich wzmacniaczy od różnych producentów sam na co dzień korzystałem z najprostszego urządzenia tp-link które w moim mieszkaniu sprawdzało się nieźle, zasięg był lepszy a na tym tak naprawdę mi zależało, sama prędkość i pingi pozostawiały wiele do życzenia ale było to wystarczające. Kilka tygodni temu zdecydowałem się jednak na usługę internetu światłowodowego do 300 Mbps co za tym idzie dostałem nowe urządzenie nie będę owijał w bawełnę że wybrałem operatora orange i otrzymałem funboxa model podajże 3.

Który jak wcześniej pisałem szału nie robi, chciałbym podkreślić jednak że takie urządzenia są u każdego operatora i nie mam tu żadnych pretensji do Orange.

Urządzenie ma jednak swoje plusy np. działa na częstotliwości 5 GHz o co w tym chodzi? Już tłumacze

Częstotliwość 5GHz jest nowsza i lepsza. Kanały wewnątrz pasma działają inaczej, nie nachodzą na siebie, są bardziej odizolowane, a co za tym idzie zakłócenia są znikome. Osiągniemy dużo lepsze prędkości w sieci bezprzewodowej i będziemy mogli w pełni wykorzystać bardzo szybkie łącze internetowe.

To, co jednak najważniejsze, to zdecydowanie mniejsze konflikty między różnymi sieciami, co wpływa pozytywnie na stabilność sieci i jej prędkość. Sieci nadające na paśmie 5GHz nie wchodzą w konflikt z sieciami i innymi urządzeniami nadającymi w częstotliwości 2.4GHz, więc mamy dużo więcej “miejsca” dla siebie (chociażby ze względu na mniejszą popularność droższego sprzętu).

Wzmacniacz WiFi TP-Link RE305

Na powyższej grafice widać najlepiej dlaczego zmiana kanałów na pasmie 2,4 GHZ nie pomaga bo tak naprawdę jak zmienimy kanał np. z 11 na 1 to musimy mieć w miarę wolne kanały 1,2,3 i 4. Przy pasmie 5 GHz tego nie ma. Dodatkowo szybszy transfer itd. Minus jest jeden nie każde urządzenie obsługuje to pasmo.

Dlatego najlepiej mieć urządzenie dualband, fanbox takim urządzeniem jest jednak do pełni szczęścia brakowało mi wzmacniacza, ponownie zdecydowałem się na zakup urządzenia od TP-link’a bo uważam że jest najlepszy producent urządzeń sieciowych.

Padło na model RE305, który w pudełku prezentuje się tak:

Wzmacniacz WiFi TP-Link RE305Co mnie skłoniło do zakupu tego urządzenia? Opinii za bardzo o nim nie można znaleźć więc było to trochę strzał w ciemno po prostu sprawdziłem specyfikacje, miał wszystko co potrzebowałem a do tego cena nie jest zbyt wygórowana bo można go nabyć już za 165 zł. Dodatkowym atutem był na pewno też design tego urządzenia, naprawdę ten wzmacniacz wygląda pięknie, nie szpeci i można bez wahania umieścić go w salonie nawet w widocznym miejscu, według mnie na żywo wygląda dużo lepiej niż na zdjęciach.

 

 

 

 

 

Wzmacniacz WiFi TP-Link RE305Tak właśnie wygląda model RE305.

 

 

 

 

 

 

 

Przejdźmy jednak do najważniejszego bo wiemy że ładnie wygląda, że ma wszystkie potrzebne parametry ale jak działa?

Działa znakomicie zasięg jest naprawdę bardzo dobry i to na częstotliwości 2,4 jak i 5 GHZ póki co nic na nim nie zmieniałem i to jest największy plus tego modelu podpiąłem go do gniazdka w pobliżu funboxa wcisnąłem na funboxie przycisk wps to samo uczyniłem na wzmacniaczu i tyle!

Resztę zrobi samo urządzenie. Kolejnym krokiem jest umiejscowienie wzmacniacza i tu wielka pochwała dlatego modelu bo jeśli podłączymy go za daleko od routera (za słaby sygnał) to dioda zapali się nam na czerwono jak jest w dobrym miejscu to na niebiesko tak banalnego rozwiązania jeszcze nie widziałem zazwyczaj producenci stosowali sygnalizacje kilku diód np. trzy diody znakomity, jedna zły sygnał.

Dzięki takiej sygnalizacji według mnie nikt nie będzie miał problemu żeby to urządzenie skonfigurować.

Jak skonfigurować? Włożyć do gniazdka w pobliżu routera nacisnąć dwa przyciski WPS (jeden na routerze drugi na wzmacniaczu – kolejność obojętna) odłączyć i ponownie podłączyć do innego gniazdka sprawdzić czy dioda świeci na niebiesko i tyle.

Nie wiem jak wy ale ja uważam że to urządzenie musi każdy skonfigurować.

Na koniec jak się sprawdził w testach:

Wzmacniacz WiFi TP-Link RE305Obok mamy wynik osiągnięty przy połączeniu przez wzmacniacz na pasmie 5 GHZ

komputer oddalony od routera jakieś 20 m a od wzmacniacza około 10 m.

Oczywiście po drodze sporo przeszkód: drzwi, betonowe ściany i drzwi balkonowe.


Wzmacniacz WiFi TP-Link RE305

Wynik po lewej stronie osiągnie również przy połączeniu na pasmie 5 GHZ jednak komputer był połączony bezpośrednio do funboxa i był oddalony od niego o jakiś nie cały metr.

 


Jeśli chodzi o prędkość pobierania to strata jest niby dość duża aczkolwiek ping jest prawie ten sam wysyłanie również, sam przed sprawdzeniem liczyłem że wyniki będą gorszę i myślałem fajnie jak ping będzie w granicach 30 ms i żeby było chociaż z 50 Mbps pobiera i 15 Mbps wysyłania a tu taka niespodzianka.

Dodam że na poprzednim wzmacniaczu który działał tylko na 2,4 GHZ wyniki oscylowały w graniach:

  • ping 150 ms
  • pobieranie 12 Mbps
  • wysyłanie 8 Mbps

Więc różnica w porównaniu z moim starym wzmacniaczem jest kolosalna a ja sam jestem bardzo zadowolony z urządzenia od TP-Link’a i mam nadziejęże będzie mi służyć przez lata. Jeśli ktoś jest na kupnie takiego urządzenia to polecam z całego serca!

 

Xiaomi Redmi Note 4 Black Matte:

Od ponad miesiąca jestem posiadaczem urządzenia od Chińczyków a dokładniej Xiaomi i mogę z pełna przyjemnością napisać że jestem szczęśliwym posiadaczem takiego urządzenia a dokładniej modelu Xiaomi Redmi Note 4 Black Matte lub Redmi Note 4 czy też Redmi Note 4x, w każdym bądź razie prezentuje się ono tak:

Xiaomi Redmi Note 4 Black Matte

Jeśli chodzi o nazewnictwo Xiaomi to jest po prostu jakaś masakra…

Chyba bardziej się zamieszać już nie da! Przed zakupem Redmi Note znalazłem bez problemu etui na allegro nie na aliexpress itp. wszystko pięknie i ładnie. Kupiłem chińczyka zamówiłem etui i boom okazuje się że etui owszem pasuje ale otwory się nie zgadzają.

Z słuchawek nie skorzystasz, telewizor może włączysz ale musisz wielokrotnie naciskać itd. Krótko mówiąc 😡na MAXA!

Oczywiście sprzedawca dostał zje… a ja zacząłem szukać rozwiązania no i się okazało że wersje na rynek europejski czy też wersja global bądź wersja z procesorem snap dragon różnią się właśnie tymi detalami.

Kupicie Redmi 4 z procesorem Helio to będzie się różniło od tego z snapdragonem. Ale tyle słowem wstępu, jeśli ktoś się skusi na tą maszynkę to szukajcie etui pod Redmi Note 4X bo tak ją najszybciej znajdziecie.

Przed Redmi korzystałem z naprawdę fajnej Motoroli – Moto X Style z tego smartfona bylem bardzo zadowolony aczkolwiek czegoś mu brakowało. Czego? Diody powiadomień oraz czytnika linii papilarnych do którego przyzwyczaiłem się mając innego chińczyka a dokładniej Huawei Mate 7. Mankamentem w Motoroli w porównaniu z Xiaomi czy Huawei była też bateria która była mniej pojemna przez co też krócej trzymała.

Jednak mając najpierw Mate a potem Motorole zacząłem się zastanawiać po co komu flagowce? Przecież oba te telefony śmigały aż miło! Więc postanowiłem pójść krok dalej i po premierze Xiaomi Redmi Note 4 Black Matte postanowiłem go zakupić, szukam pamięcią i szukam ale dawno nie kupiłem tak taniego smartfona.

Udało mi się go kupić za 999 zł za te pieniądze otrzymałem prawie wszystko co mi potrzebne do szczęścia bo jedyne czego mu brakuje to NFC ale da się to przeżyć.

Telefon ma 3 GB ramu, procesor z niższej półki a dokładniej Qualcomm Snapdragon 625 8953
Z zegar procesora: 2,00 GHz i liczba rdzeni: 8

Niektórzy mają słabsze podzespoły w laptopach czy komputerach więc czego chcieć więcej?

Ja przez ten miesiąc użytkowania nie zawiodłem się na Redmi ani razu, nie zawiesza się, działa płynnie zawsze ta połowa pamięci ram jest do wykorzystania.

Czy jestem zadowolony? Jestem mega zadowolony z tego telefonu.

Xiaomi niby mnie miło zaskoczyło, niby bo już wcześniej miałem kontakt z tą firmą a dokładniej z słuchawkami oraz powerbankami o których zresztą miałem pisać ale jakoś nigdy nie było czasu.

Słuchawki z serii Piston uważam za najlepszy model do smartfona wszystkie JBL itp.  to za przeproszeniem gówno.

A w telefonie od Xiaomi dodatkowo mamy korektor dostosowany do danego modelu słuchawek i gra to niebiańsko!

Czy polecam ten telefon? Tak! A komu polecam? Prawie każdemu bo jeśli chodzi o parametry to nie wiem co trzeba robić na telefonie żeby wykorzystać taką moc? Xiaomi Redmi Note 4 Black Matte ma na pewno słabszy aparat i jak ktoś chce robić świetne fotki to ten telefon do tego nie wystarczy aczkolwiek do zwykłych fotek w zupełności wystarczy.Xiaomi Redmi Note 4 Black Matte

Czy temu zdjęciu czegoś brakuje? Według mnie nie i mi w zupełności taki aparat wystarcza, wiadomo znajdą się osoby które ten aparat skrytykują że ch… i w ogóle do bani. Ale za tą cenę to możecie co najwyżej kupić dobrej klasy aparat ale to tylko aparat a gdzie reszta funkcjonalności? Nie ma. A Xiaomi daję wam dużo więcej…

W Motoroli miałem dużo lepszy aparat ale aplikacja do robienia zdjęć była tak zryta że wcale dużo lepszych zdjęć nie robił a był telefonem droższym.

Także koniec końców uważam że aparat jest przyzwoity a dodając do tego fakt że można skorzystać z aplikacji do edycji tu polecam Photo Studio filtry zawarte w tym programie mogą naprawdę zdziałać cuda.

No i na koniec wisienka na torcie  czyli bateria, poniżej wyniki jakimi mogę się pochwalić:

Xiaomi Redmi Note 4 Black MatteKtóry flagowiec w dzisiejszych czasach może pochwalić się takim wynikiem?

Przy takim użytkowaniu flagowce wytrzymują góra dzień a o trzech to ich użytkownicy mogą marzyć i śnić. Nie wspominając że za taką kasę to można kupić z trzy albo i cztery sztuki Xiaomi Redmi Note 4 Black Matte. W momencie dodawania tej recenzji, opisywany model można nabyć najtaniej tutaj. Aktualna cena to 1099 zł ogólnie najczęstsza ceną jest 1299 zł więc cena jest promocyjna i warto z niej skorzystać. Polecam zakup przez tą stronę chociażby ze względu na to że tu mamy pewność że nabywamy telefon który będzie pracować bezproblemowo z Polskimi operatorami. Sprowadzenie modelu z Chin jest tańsze jednak nie zawsze będzie ten telefon w stu procentach działał. Xiaomi z Polskiej dystrybucji od ABC Data na pewno działają z Polskim LTE.

To by było na tyle, jak ktoś w najbliższym czasie przymierza się do zakupu smartfona za rozsądne pieniądze to polecam urządzenie od Xiaomi!

Ze swojej strony dodam że zestaw jest ubogi bo dostajemy urządzenie, dwuczęściową ładowarkę (kabel + ładowarka) ale oczywiście obsługująca szybkie ładowanie. Dlatego warto zainteresować się np. Xiaomi Mi In-Ear Piston Headphone które można obecnie kupić tutaj i również są w promocji za 99 zł.

Jeśli chodzi o słuchawki to też jest tu problem z nazewnictwem, więc wygląda na to że Xiaomi lubi mieszać.

Pozdro!

Recenzja przenośnego głośnika bluetooth TP-Link Groovi Ripple:

Dziś recenzja przenośnego głośnika bluetooth TP-Link Groovi Ripple

Na początek unboxing TP-Link Groovi Ripple:

Recenzja przenośnego głośnika bluetooth TP-Link Groovi Ripple Recenzja przenośnego głośnika bluetooth TP-Link Groovi Ripple

Recenzja przenośnego głośnika bluetooth TP-Link Groovi Ripple Recenzja przenośnego głośnika bluetooth TP-Link Groovi Ripple

Jak widać pudełko jest minimalistyczne i estetyczne, na którym widzimy wszystkie najważniejsze informacje

Recenzja przenośnego głośnika bluetooth TP-Link Groovi Ripple Recenzja przenośnego głośnika bluetooth TP-Link Groovi Ripple Recenzja przenośnego głośnika bluetooth TP-Link Groovi Ripple Recenzja przenośnego głośnika bluetooth TP-Link Groovi Ripple Recenzja przenośnego głośnika bluetooth TP-Link Groovi Ripple Recenzja przenośnego głośnika bluetooth TP-Link Groovi Ripple

W pudełku znajdziemy prawie minimum potrzebnych rzeczy, mamy skróconą instrukcję, sam głośnik i kabel do ładowania. Czego brakuje? Można było dodać kabel jack-jack do podłączania głośnika po kablu tego niestety trochę zabrakło.

Przejdźmy jednak do samego głośnika, co do jakości to nie sposób jej opisać głośnik można kupić w przedziale cenowym 90-120 zł, ja swój model kupiłem za nie całe 89 zł, jakość dźwięku jest tak wysoka że nie wiem do czego ją porównać temu głośnikowi niczego nie brakuje jakiego gatunku się nie puści to zawsze jest na bardzo wysokim poziomie, jest po prostu wszystko a jakieś jbl go itp. sprzęty się nie umywają do Groovi Ripple.

Jestem bardzo zdziwiony że TP-Link nigdzie nie promuje tego głośnika, bo nie dość że jest świetnie wykonany a jakość jaką proponuje przewyższa konkurencje o kilka klas i pod względem kategorii cenowej uważam że jest to najlepszy głośnik do 250 zł i aż boje się pomyśleć co by było gdyby TP-Link zrobił coś większego.

W przypadku jakości domyślam się że kluczowa jest “lepsza karta dźwiękowa” oraz Real Sound

Dźwięk w technologii Real Sound – niesamowita jakość i szeroki zakres częstotliwości gwarantuje głębię dźwięku.

Trudno się z tym nie zgodzić jakość jest więcej niż niesamowita, nie brakuje niczego, jest fajny bass który nie męczy i nie dudni, głośnik nadaje się do każdej muzyki. Nic tylko przyklasnąć

Wyposażony w kartę dźwiękową wysokiej jakości, głośnik ma większą siłę dźwięku. Dzięki temu dociera on dalej niż w przypadku większości dostępnych urządzeń.

Tutaj też mogę to jedynie potwierdzić, dyskoteki z tym głośnikiem nie zrobimy jednak jakąś kilkuosobową domówkę spokojnie.

Recenzja przenośnego głośnika bluetooth TP-Link Groovi Ripple

Wymiary oraz waga to raczej standard więc nie ma się tu co rozpisywać.

No i jeszcze ta bateria

Niezwykle mocna litowo-jonowa bateria 750mAh urządzenia Groovi Ripple pozwala użytkownikom na słuchanie muzyki do 240 minut bez przerwy. Skorzystaj z naszej ultraszybkiej ładowarki micro USB i w ciągu dwóch godzin naładuj urządzenie.

Zgodnie z tym co piszę TP-Link głośnik wytrzymuje spokojnie 4 godziny słuchania muzyki, trudno mi napisać czy tak jest, bo ja mam wrażenie że głośnik wytrzymuje dużo więcej około 8 godzin, pytanie czy wynik o którym piszę TP-Link nie jest wynikiem na maksymalnej głośności.

Jeśli ktoś jest na kupnie głośnika i ma na to budżet w granicach 200 zł to według mnie nie ma się nad czym zastanawiać! Ten głośnik mógłby być spokojnie wyceniany dwukrotnie wyżej jednak nie jest i warto skorzystać z takiej okazji bo zakup czegoś takiego za 90 zł to strzał w dziesiątkę.

Recenzja przenośnego głośnika bluetooth TP-Link Groovi Ripple

Ja uważam że jest to zakup doskonały.

Ceny przenośnego głośnika bluetooth TP-Link Groovi Ripple

 

Ostatnio dużo mówi się o aplikacji Mimicker Alarm stworzonej przez Microsoft, więc postanowiłem ją sprawdzić już na samym początku napotkałem na problem aplikacja nie jest dostępna w naszym kraju ale bez problemu można znaleźć *.apk z powyższą aplikacją.

Tak prezentuje się aplikacja na filmiku:

Ogólnie nic specjalnego, dodatkowo głupkowate zadania typu robienie sobie selfie i udostępnienie go w sieci, co to ma wspólnego z wstawaniem? Krótko mówiąc, Polacy powinni się cieszyć że aplikacja jest w naszym kraju niedostępna samo testowanie jej to po prostu strata czasu. Jakieś plusy? Chyba tylko to że wygląda nieźle ale do innych aplikacji jej sporo brakuje! I raczej nie osiągnie takiego sukcesu jakby chociaż inna propozycja od Microsoftu która jest po prostu genialna, mam na myśli Office Lens o której za pewne kiedyś napiszę.

Ale póki co nie ma sobie co zawracać głowy Mimicker Alarm i nie widzę przyszłości dla tej aplikacji a chyba największym minusem tej aplikacji jest to że wszelkie dane jak zdjęcia i filmiki trafiają na serwery projektu (Microsoftu) wraz z anonimowymi danymi o użytkowaniu aplikacji wyłącznie w celu zapewniania działania i rozwoju programu. Przesłane dane nie służą do identyfikacji użytkownika. Ja w to jakoś nie wierze że anonimowe itd.

Jednak jak ktoś przebywa po za Polską i chce sprawdzić aplikacje od Microsoftu to można ją za darmo pobrać w Google Play.

googleplay

Ja jednak pozostaje przy sprawdzonej aplikacji Timely o której już pisałem jakiś czas temu tutaj.

Timely bije na głowę ten pseudo budzik Mircosoftu

Jest nie tylko piękny ale też funkcjonalny teraz mu już niczego nie brakuje! Jak ktoś potrzebuje porządnego budzenia to tylko i wyłącznie Timely mu to zapewni. Takie jest moje zdanie, jak ktoś nie testował to nie ma na co czekać, również jest dostępny za darmo w Google Play.

googleplay

Oczywiście Timely jest dostępne dla Polaków i jest w języku Polskim i na pewno ma wszystko co powinien mieć porządny budzik.

Pokrótce Tidal to serwis streamingowy oferujący muzykę w formatach bezstratnych, już jakiś czas temu pisałem o takich serwisach: Serwisy z muzyka onlineSerwisy muzyczne – porównanieWiMPSpotifyDeezer

Dziś nadszedł czas Tidal’a który oferuje to co powyższe serwisy jednak jest w świetnej promocji dla klientów play a sama jakość muzyki jest wyśmienita.

Co trzeba zrobić żeby skorzystać z fantastycznej promocji?
Przede wszystkim być klientem sieci Play, z promocji mogą skorzystać osoby posiadające abonament lub mix’a.
Oferta na kartę niestety odpada, jednak mając np. sam internet mobilny na abonament z play również można skorzystać z oferty.

Podstawowe wymagania są nam już znane, czas na aktywacje tidal’a żeby aktywować go przez przeglądarka wystarczy zalogować się do Play24 jeśli nie macie konta w Play24 to należy je zarejestrować wystarczy wejść na stronę rejestracyjną Play24 należy wypełnić krótki formularz i postępować z wyświetlanymi dalej informacjami. Tworzenie i aktywacja konta zajmuje dosłownie moment, a zdecydowanie warto to zrobić, gdyż pozwala ono na pełne zarządzanie swoimi usługami czy płatnościami bez konieczności kontaktu z infolinią czy odwiedzania salonów operatora.

rejestracjaplay

Konto zarejestrowane? Więc teraz należy zalogować się do Play24.

panelplay24

Z głównego ekranu wybieramy Pakiety i usługi. Na następnym ekranie wybieramy zakładkę Usługi dodatkowe i znajdujemy blok Użyteczne i rozrywka.

uzyteczneirozrywka

Na końcu zaznaczonej listy zobaczycie pozycję TIDAL – rozwińcie dostępne opcje klikając rozwiń z prawej strony.

tidalrozwiniety

W naszym przypadku do wyboru są dwie opcje – pierwsza kosztująca 19,99 zł i druga, darmowa. Wybieramy oczywiście tą darmową i klikamy Włącz.

informacjeprzedwlaczeniem

Przed ostatecznym włączeniem usługi należy zapoznać się z jej regulaminem. W regulaminie nie znalazłem żadnych kruczków jednak każdy powinien go przeczytać tym bardziej że nie jest jakiś skomplikowany
Kiedy już jesteście zdecydowani na darmowego Tidala, zaznaczacie, że zapoznaliście się z regulaminem i klikacie przycisk Zamawiam.
Po kilku sekundach na numer telefonu powiązany z kontem Play24 otrzymamy wiadomość sms z jednorazowym kodem, którym potwierdzamy zamówienie.

potwierdzeniekodem_1

Usługa zostanie włączona w ciągu 24 godzin, choć zazwyczaj trwa to zdecydowanie szybciej – od kilku minut do godziny. W moim przypadku były to jakieś 2-3 minuty, otrzymacie również maila potwierdzającego zamówienie.

Po włączeniu usługi otrzymacie kolejny sms, tym razem informujący o aktywacji darmowego Tidala. Będzie on też zawierał login (będzie nim Wasz numer telefonu) i hasło do usługi. Hasło radzę od razu zmienić, ze względu na bezpieczeństwo.

Tidala możemy również aktywować po przez aplikację Play24, Play24 w Google Play, Play24 AppStore

Oczywiście tak jak w przypadku aktywacji przez przeglądarkę musimy mieć konto w serwisie play24

Aktywacja usługi w aplikacji mobilnej Play24 jest bardzo podobna. Na ekranie głównym wybieramy Usługi, a następnie Użyteczne i rozrywka.

apka - ekran glowny   apka - uslugi_1

Z wyświetlonej listy dostępnych opcji wybieramy TIDAL – nielimitowana muzyka za darmo w Play.

apka - lista

Również w tym przypadku należy zapoznać się z regulaminem. Po jego zaakceptowaniu klikamy Zamawiam.

apka - zamownienie

Dalszy ciąg jest taki san, jak w przypadku aktywacji usługi w przeglądarce. Potwierdzacie zamówienie jednorazowym kodem sms, a następnie czekacie na sms z informacją o aktywacji darmowego Tidala i danymi dostępowymi.

Jedna uwaga do Tidal’a jednak bardzo ważna, jako że jakość utworów które znajdziemy w Tidal’u jest wysoka transfer danych znika bardzo szybko, pakiet który otrzymujemy w promocji Play’a to Pakiet Premium w którym dźwięk jest w jakości AAC 320 kbps sam odtworzyłem kilkadziesiąt utworów około 15 i pobrało mi prawie 230 MB z transferu więc dość sporo, ale można i z tym sobie poradzić w jaki sposób? Play za 5 zł oferuje Nielimitowana Transmisji obejmującą nieograniczony dostęp do serwisu TIDAL

Po aktywacji darmowego dostępu do Tidala w bloku Użyteczne i rozrywka pojawi się nam jeszcze jedna opcja – Transmisja danych w usłudze Tidal.

uzyteczneirozrywkanetapka - listanet

Na powyższych screenach opcja jest zaznaczona na zielono. Jeden ważny punkt regulaminu:

Nielimitowana Transmisji obejmuje nieograniczony dostęp do serwisu TIDAL polegający na odtwarzaniu muzyki, pobieraniu utworów, grafik, okładek płyt, pobieraniu, zapisywaniu i modyfikacji list utworów (tzw. playlisty). Oznacza to, że krajowa transmisja danych związana z innymi funkcjonalnościami aplikacji TIDAL, w szczególności korzystanie z funkcji audiowizualnych (np. odtwarzanie wideoklipów), serwisów Google, last.fm i Facebook będzie wiązała się z ponoszeniem opłat lub będzie pomniejszać limit pakietów transmisji danych, z których korzysta Abonent.

A więc o ile rzeczywiście transfer danych wykorzystany na dostęp do muzyki, playlist czy okładek jest nielimitowany, to już korzystanie z innych funkcjonalności aplikacji będzie uszczuplać nasz pakiet danych. Czy to wada? Absolutnie nie. Warto jednak, żebyście wiedzieli, z jakich treści będziecie mogli korzystać bez obaw o pakiet internetowy.
Jeśli zdecydujecie się na tę usługę, włączycie ją dokładnie w ten sam sposób, jak włączało się darmowego Tidala.

transmisja danych

Na koniec informacja o długości subskrypcji – bezpłatny dostęp jest ograniczony czasowo. Za darmo muzyką z Tidala można cieszyć się przez dwa lata, po tym czasie subskrypcja zostanie automatycznie przedłużona, tym razem już w wersji płatnej, jednakże wciąż w wariancie Tidal w Play (Tidal Premium), a więc takim, w którym nie musimy podawać jakichkolwiek danych karty płatniczej czy konta PayPal, a wszystkie płatności zostaną doliczone do naszej faktury z Play. Oczywiście jeśli nie chcecie, nie musicie korzystać z płatnego Tidala. W tym celu jednak musicie zakończyć korzystanie z niego nie później, niż na 60 dni przed terminem wygaśnięcia darmowego dostępu.

Póki co mogę napisać tyle że jestem zachwycony tidalem w dodatku abonenci play mają to za darmo na dwa lata, więc nie widzę przeciwwskazań żeby każdy sobie to aktywował, na ten moment polecam każdemu kto kocha muzykę, albo choć trochę ją lubi a kto nie lubi muzyki? Ja takich osób nie znam.

Dziś krótko o smartfonie który mnie uwiódł a dokładniej o urządzeniu trochę anonimowej marki w Polsce jaką póki co jest niestety Huawei, czemu niestety? Bo patrząc na cenę i jakość urządzenia nikt nie powinien się wahać czy kupić czy nie.

Mate 7 jest dość duży ale ma niesamowity 6 calowy wyświetlacz – o kolorach nie ma co pisać bo są po prostu cudowne! Jeśli chodzi o działanie urządzenia to mimo mało znanej jednostki HiSilicon Kirin 925 jest bardzo płynne i przymulenia nie mają miejsca – tak było na androidzie KitKat i tak również jest na Lolipop.

Co ważniejsze Mate świetnie zarządza pamięcią ram, mimo tego że jest jej tylko 2 GB to zazwyczaj mam dostępne 800 MB – 1 GB co pozwala na spokojną pracę.

Kolejnym atutem Mate 7 jest fantastyczna nakładka EMUI – takiej nakładki na androidzie jeszcze nie widziałem działa wspaniale – zakochałem się w niej od pierwszego wejrzenia. Jednak to nie nakładka jest największym plusem giganta od Huawei a tym plusem jest oczywiście gigantyczna bateria! Bateria ma pojemność 4100 mAh i w moim przypadku pozwala na korzystanie z urządzenia przez 2-3 dni na jednym ładowaniu co w przypadku poprzedniego urządzenia (LG G3) było nierealne, nawet z średnim powerbankiem. Bateria po prostu mistrzostwo świata.

Do tego wszystkiego trzeba dodać atrakcyjną cenę za wersje podstawową czyli 2 GB ram oraz 16 GB pamięci to 1649 zł wersja premium czyli 3 GB ram i 32 GB pamięci to koszt 2199 zł. W porównaniu z konkurentami cena jest bezcenna a pod względem baterii konkurenci zostają daleko z tyłu!

Tak wyglądało to na androidzie 4.4 KitKat:

Screenshot_2015-09-20-19-22-13 Screenshot_2015-09-21-09-17-11

A tak wygląda praca na jednym ładowaniu na androidzie 5.1.1 Lolipop:

Screenshot_2015-10-21-09-22-51 Screenshot_2015-10-25-17-01-47

W szczególności wynik 4 dni i 5 godzin jest imponujący.

Jak ktoś się zastanawia nad zakupem Huawei’a to szczerze polecam! Wiadomo jest to mniej znana marka ale i tak warto zainteresować się tą marką i jej produktami. Bo stosunek ceny do jakości jest wyśmienity.

Dziś krótka recenzja bezprzewodowego zestawu słuchawek Sony SBH-50.

Słuchawki działają na bluetooth więc można je podłączyć do każdego urządzenia z bluetooth’em.

Jeśli chodzi o aplikacje do obsługi słuchawek jest bardzo dobra, można dzięki aplikacji np. odczytywać sms’y na zestawie.

Co do samego grania słuchawki grają bardzo ładnie choć kabelek mógłby być troszkę dłuższy, sam sygnał przekazywany przez bluetooth’a jest w porządku zasięg jest bardzo dobrym jednak przy większym wietrze jak słuchawki są na zewnątrz trochę rwie dźwięk.

Jeśli chodzi o mikrofon do rozmów to jest znakomity, jeszcze nie miałem do czynienia z tak dobrym mikrofonem.

Także jak ktoś się zastanawia nad bezprzewodowym zestawem to szczerze polecam te słuchawki na pewno przy nich zapomnicie o plątaniu się kabli.

Cały zestaw prezentuję się tak:

x7eGO-tai-nghe-sony-sbh50-stereo-bluetooth-headset-SBH50W_06.jpg.pagespeed.ic.vBRA4PyreA

Odstraszać może jedynie cena która jest w granicach 180-200 zł, jednak można znaleźć słuchawki taniej tak jak np. tutaj.

Dzisiaj trochę dla odmiany polecę wam aplikacje na urządzenia z androidem, jak wiadomo każdy kiedyś musi wstać nie ważne czy do pracy czy do szkoły. Większość osób korzysta z budzika w telefonie (smartfonie).

Ja również z takiego budzika korzystam, jednak w wbudowanym budziku denerwowało mnie to że nawet jak ustawiło się swój utwór to budzik dzwonił przez minute i koniec. Dlatego szukałem alternatywy, którą już znalazłem jakiś czas temu tylko brakowało jej jednej ważne funkcji możliwości ustawienia na dzwonek własnej MP3.

Ostatnio z ciekawości sprawdziłem i okazało się że taka funkcja jest dostępna i stało się jasne że to będzie mój budzik laugh

Timely bo o tej aplikacji mowa, jest przede wszystkim przepiękna już wcześniej uważałem że to najładniejszy budzik.

Do tego ma wszystkie najważniejsze funkcje współczesnego budzika. Zobaczcie jak pięknie się prezentuje:

Screenshot_2015-08-01-10-30-38 Screenshot_2015-08-01-10-33-15 Screenshot_2015-08-01-10-33-34 Screenshot_2015-08-01-10-33-56

Jeśli chodzi o sam budzik to oczywiście możemy sobie ustawić w taki sposób że w tygodniu dzwoni o którejś tam a weekendy jeszcze o innej. Można również bardziej to rozbić np. w poniedziałek i wtorek dzwoni 7:30, w środę o 6, w czwartek i piątek o 8 a weekend o 10. Można sobie to wszystko rozbić według własnego widzimisię jedyne czego mi brakuje w tym przypadku to brak nazwy danego budzika, ale myślę że w najbliższym czasie się taka opcja pojawiły.

Motywy i kolory oczywiście samemu sobie zmieniamy, jest tego naprawdę sporo do wyboru i na pewno każdy znajdzie coś dla siebie smile.  Oczywiście można sobie ustawić czas drzemki, rozwiązywanie zadań, czy też inteligenty budzik który wcześniej będzie wybudzać nas z głębokiego snu.

Screenshot_2015-08-01-10-34-39 Screenshot_2015-08-01-10-34-50

Oprócz budzika mamy również zegar, który wygląda lub może wyglądać tak jak powyżej, taki ładny dodatek do budzikasmile

Screenshot_2015-08-01-10-35-03

Mamy również minutnik chyba każdy wie co to i jak z tego korzystać.

Podsumowując Timely to na pewno najładniejszy budzik! Z dodatkiem zegara i minutnika.

Co więcej posiada wszystkie najważniejsze funkcję budzika, więc dla mnie jest budzikiem doskonałym,  idealnym.

A co najważniejsze! Jest w pełni bezpłatny! Aplikacja jest bezpłatną i nie ma w sobie żadnych mikropłatności.

Aplikacje Timely możecie pobrać tutaj polecam wszystkim śpiochomlaugh