Instagram

Coffee

Latte Macchiato w szklance McCafé®:

Od prawie miesiąca McDonald’s prowadzi promocję że przy zamówieniu:

  • dwie średnie lub dwie duże kawy McCafé® Coffee Specials lub
  • McZestaw Powiększony lub
  • Chicken Box lub
  • Sałatkę Kurczak Premium

Latte Macchiato w szklance McCafé®

Jako że o promocji dowiedziałem się dość późno udało mi się zdobyć tylko dwie szklanki, wczoraj już nie można było ich dostać, a szkoda.

Czemu szkoda? Bo prezent od McDonald’s jest świetny do przygotowania latte macchiato i sama kawa w takim szkle smakuje dużo lepiej. Szklanki są mega solidne a warstwy układają się wręcz idealnie.

Latte Macchiato w szklance McCafé®

Oczywiście ze zdjęciami bawiłem się w photo studio.

No i oczywiście życzę wam zdrowych i wesołych świąt! Oczywiście przy dobrej kawie 😃

Donut Oreo + Latte Macchiato:

Jako że od wczoraj (30.01.2017) w ofercie biedronki można znaleźć:

Postanowiłem to sprawdzić jako że za pączkami ani za donutami zbytnio nie przepadam (nie licząc tłustego czwartku), musi mnie coś najść żeby mi się zachciało takich przysmaków. Oreo mnie też jakoś specjalnie nie urzekło więc do oferty biedronki podszedłem z dużym dystansem. Co mnie miło zaskoczyło donuty udało mi się znaleźć w pierwszej biedronce aczkolwiek Pani przy kasie powiedziała mi że mam szczęście bo chwilę wcześniej dostali dostawę.

Normalnie szok kupiłem donuta a kasjerka oznajmia mi że mam szczęście jakbym trafił jakąś piątkę w lotto, dalej nie mogę w to uwierzyć! Tyle wygrać, tyle szczęścia 😆

Oczywiście do takiego donuta nie mogło zabraknąć dobrej kawy

Ok to jest zdjęcie z filtrem więc zobaczmy jak to się prezentuje bez żadnych filtrów:

Kawa jak zwykle wyszła mi świetna 😊

Co do samego donuta prezentuje się bardzo dobrze aczkolwiek trzeba być delikatnym bo posypka z pokruszonego oreo odpada błyskawicznie, więc wrzucenie do plecaka, torebki skończy się tym że będziemy mieli donuta i pokruszone oreo. Oczywiście sam donut oreo to nie tylko pokruszone oreo i tłusty pączek z dziurką, donut jest oblany no tylko pytanie czym nie jest to na pewno lukier ani tym bardziej biała czekolada, tak jak napisałem na wstępie nie jestem jakimś wielkim fanem oreo ale wydaje mi się że polewa na donucie to najzwyczajniej w świecie krem który znajdziemy pomiędzy ciemnymi ciastkami w oryginalnej wersji ale to nie wszystko, mimo że donuty od pączków różnią się przede wszystkim dziurką ale także tym że nie zawierają nadzienia

Doughnut, donut – rodzaj wysmażanego na głębokim oleju wyrobu cukierniczego w kształcie zbliżonym do torusa („oponki”). Często z polewą, np. czekoladową lub lukrową. Popularny w wielu krajach jako słodka przekąska lub deser. Od polskiego pączka odróżnia go głównie kształt i brak nadzienia.

źródło

Jednak w przypadku tego donuta czeka nas miła niespodzianka

tak w tym donucie znajdziemy krem który nadaje niesamowitego smaku, nie jest go za wiele ale jest i to już jest na pewno nadzienie z oreo.

Przejdźmy jednak do samego smaku, ja jestem bardzo mile zaskoczony, przede wszystkim nie czuć tłuszczu dawno nie miałem okazji jeść pączka/donuta w którym nie czuć tłuszczu, w wersji oreo go nie czuć prawie w ogóle 😮 co bardzo podnosi moją ocenę tego produktu. Nie wiem czy jest za to odpowiedzialne ciemne ciasto czy jak ale donut którego jadłem nie wchłonął zbyt wiele tłuszczu, na kolejny plus zasługuje fakt że wymieszanie tej masy, z donutem i pokruszonym oreo nadaje całości wyśmienity smak, ku mojemu zdziwieniu donut nie jest słodki, jest idealny! Normalnie jakbym kupił jakiegoś donuta w polewie czekoladowej czy lukrowanego to po jednym byłbym zasłodzony a w przypadku tego wyrobu takiego efektu nie ma.

Podsumowujący bardzo fajny deser do dobrej kawy którym się nie zasłodzimy, jestem ciekaw czy biedronka wprowadzi go na stałe do swojej oferty, bo uważam że to jest murowany hit na tłusty czwartek który w tym roku przypada chyba 23 lutego żaden pączek z bitą śmietana czy innymi wymyślnymi nadzieniami nie przebije tego wyrobu. Po za tym już widzę te challenge w tłusty czwartek kto zje więcej oreo donutów.

Jeśli chodzi o mnie to jeżeli będę miał okazje i smaka to na pewno sięgnę po kolejnego.

Ja temu produktowi daje ocenę 9,7/10,  trochę mniej za to że posypka się nie trzyma.

Co do ceny to uważam że za taki wyrób nie jest zbyt wygórowana wole dać 2 zł na takiego donuta niż 1 zł na tłustego i okropnie słodkiego pączka.

Ale na koniec i tak to co smakuje mi jeszcze bardziej 😍:

Latte Macchiato z oboma mieszankami smakuje wybornie! Jedna daje zapach druga świetny smak, jeśli chcecie poczytać o konkretnej to zapraszam:

Jeśli chodzi o efekty użyte w niektórych zdjęcia to oczywiście sprawka Photo Studio według mnie najlepsza aplikacja tego typu na androida o ile mnie pamięć nie myli to zapłaciłem za nią 5 zł ale to co potrafi ta aplikacja jest warta dużo, dużo więcej. Aktualnie kosztuje 24,99 zł i uważam że to też nie jest wygórowana cena za taki kombajn. Masa efektów, ramek, filtrów, dodatków i czego dusza zapragnie.

Latte Macchiato karmel i wanilia ze skórką pomarańczową:

Zgodnie z obietnica Latte Macchiato z mieszanką wiedeńską sprawdziłem jak smakuje moje Latte Macchiato z mieszanką Kotanyi i jest to mieszanka karmelu i wanilii wraz ze skórką pomarańczową.

Skład:

  • cukier aromatyzowany (cukier, dekstroza, syrop cukru karmelizowanego (0,8%),
  • aromat waniliowy (0,7%),
  • aromat karmelowy(0,7%),
  • skórka pomarańczowa (20%),
  • naturalny aromat pomarańczowy (0,5%).

Jeśli chodzi o cenę to wygląda tak samo jak w przypadku mieszanki wiedeńskich czyli 4,99 zł.

Jeśli chodzi o zapach to mieszanka karmelowo waniliowa pachnie cudnie! Zapach jest naprawdę wyśmienity i roznosi się po całym domu, smak jednak już nie jest tak intensywny i pod względem smaku mieszanka ustępuje tej wiedeńskiej jednak zapach który roznosi się po całym domu jest nie do opisania, naprawdę warto sprawdzić i posmakować!

Wiem że Kotanyi ma w swojej ofercie inne mieszanki więc na pewno pojawi się coś nowego ale póki co szczerze polecam obie mieszanki, cena nie wygórowana a można używać nie tylko do kawy.

Latte Macchiato z mieszanką wiedeńską:

Nowy rok, nowe inspirację ostatnio dorwałem mieszanki Kotynai, pierwsza którą postanowiłem przetestować jest mieszanka wiedeńska z kawą w skład wchodzi:

  • cukier,
  • gruboziarnisty cukier aromatyzowany (cukier, glukoza, aromat, syrop cukru karmelizowanego),
  • kawa 15% (bezkofeinowa),
  • gruboziarnisty cukier kakaowy (cukier, odtłuszczony proszek kakaowy, olej roślinny (palmowy),
  • syrop glukozowy,
  • masa kakaowa,
  • emulgator: lecytyna (sojowa),
  • E442,
  • glukoza,

substancja zagęszczająca:

  • guma akacjowa,
  • aromat,
  • syrop cukru karmelizowanego,
  • substancja przeciwzbrylająca: talk, cynamon.

Mieszanka nadaje świetnego smaku i zapachu latte macchiato, dodatkową zaletą jest to że mieszankę otrzymujemy z młynkiem który posiada dwie grubości mielenia i sami decydujemy czy chcemy mieć grubo zmieloną mieszankę czy drobniej. Mieszanka też nadaję się do deserów także warto kupić bo za pewne szybko się skończy, ja w kauflandzie zapłaciłem za nią 4,99 zł, w opakowaniu mamy 46 gram mieszanki.

Kupiłem również karmel i wanilia ze skórką pomarańczową i za niedługo ją przetestuje i coś czuje że będzie jeszcze lepsza!

Fotki z w różny wersja w tym dwie z filtrami z Photo Studio aplikację jak najbardziej polecam, jest to chyba najlepsza propozycja w sklepie google.

Jedyne co mi się dziś nie udało to gwiazdki, przede wszystkim te małe ale jestem pewny że do dekoracji mieszanka będzie nadawać się wyśmienicie.

Świąteczne Migdałowe Latte Macchiato:

Święta już za nami, ja przez święta lubię sobie trochę po eksperymentować bo jest na to czas, w tym roku postanowiłem zrobić migdałowe latte macchiato z dodatkiem kandyzowanej skórki pomarańczy która jest dość popularna w okresie świąt dodawana do sernika itd.

Jak zawsze potrzebna jest nam kawa najlepiej ziarnista dla najlepszego smaku nie ma co ukrywać ze świeżo zmielonej kawy jest najlepsze espresso, niezbędne będzie też mleko, syrop migdałowy no i wspomniane wcześniej kandyzowana skórka pomarańczy.

  • 250 ml espresso
  • 25 ml Syrop Monzini Amaretto
  • 60 ml spienionego mleka 3,2%
  • łyżeczka kandyzowanej skórki pomarańczy do dekoracji

Efekt finalny:

Smak znakomity! Szkoda że tak rzadko jest czas na to żeby robić sobie taką kawkę.

Ojj dawno mnie tu nie było – jest to jak zawsze spowodowane brakiem czasu ale mam nadzieję że trochę to nadrobię na koniec miesiąca. Dziś wracamy znów do kawy! A więc zaczynajmy:

PhotoGrid_1

Ostatnio znudziły mi się syropy i stwierdziłem że czas sprawdzić coś nowego, coś mocniejszego.

I po sprawdzeniu kawy z adwokatem i likierem kokosowym już wiem co będę pił podczas najbliższej jesieni i zimy.

Ale przejdźmy do przepisu:

  • 40/50 ml adwokatu/likieru kokosowe
  • 150 ml espresso
  • spienione mleko
  • coś do dekoracji czekolada/cukier/wiórki kokosowe itp.

Przepis jest naprawdę banalny jak i każdy inny, jeśli chodzi o ilość alkoholu to wszystko zależy od osoby która będzie spożywała kawę. Ja sprawdziłem kilka wariantów i doszedłem do wniosku że minimum to 40 ml żeby poczuć smak.

Standardowo najpierw do wysokiej szklanki nalewamy likier potem ciepłe spienione mleko i do tego likieru z mlekiem powolutku dolewamy gorące espresso bez problemu powinny wyjść nam trzy warstwy. Na koniec dekorujemy górę szklanki czyli wyrównujemy piankę mleczną i posypujemy w moim przypadku posypałem piankę cukrem trzcinowym. Efekt końcowy świetny. Kawy oczywiście już nie dosładzam ale to już wszytko zależy od gustów jak ktoś potrzebuje niech sobie do słodzi ja uważam że jest to zbędne.

Jeśli chodzi o smak to tak jak już napisałem fajnie wyczuwalny smak jest jak się wleje te 40 ml likieru, Sporym plusem takiej kawy na pewno jest to że pijąc ciepłą jest niesamowicie rozgrzewająca stąd też moje nawiązanie do jesieni i zimy. Na jesienne i zimowe wieczory to będzie prawdziwa bomba rozpalająca. Od tygodnia jednak mamy wiosnę więc będzie trzeba zmodyfikować przepis i sprawdzić jak smakuje z zimnym mlekiem ewentualnie coś mrożonego. Ale to temat na kolejne wpisy. Na koniec jeszcze galeria:

Continue reading

Dziś lekka odmiana, nie będzie żadnego latte macchiato i tym podobne, dziś czas na espresso corretto!

Jeśli chodzi o espresso correto to jest typowo włoska kawa która składa się z klasycznego espresso podanego z dodatkiem grappy ewentualnie rakii, amaretto lub brandy.

Ja postanowiłem troszkę poeksperymentować:

  • 200 ml espresso
  • 25 ml Syrop Monzini Amaretto
  • 55 ml spienionego mleka 3,2%

Efekt:

 

Kawka w smaku świetna, aczkolwiek następnym razem dam jednak 30 ml syropu żeby smak był bardziej wyrazisty.
Kawa mimo dodatków jest dość mocna i jest naprawdę pobudzająca. Myślę że w najbliższym czasie przyjdzie czas na Espresso Romano czyli espresso serwowane z plasterkiem cytryny lub ze skórką cytryny mimo że za cytryną nie przepadam to romano bardzo mnie zainteresowało i jestem ciekaw tego espresso.

Dawno nie było na blogu kawy więc dziś nadszedł czas żeby to zmienić.

Dzisiaj taki zestawik, waniliowe Latte Macchiato z szarlotką:

Ostatnio eksperymentował z espresso i ostatnio wyszło mi takie Espresso Macchiato:

kawka w sam raz na rano, niesamowicie pobudza.

Waniliowo-Migdałowe Latte Macchiato:

Migdałowe Latte Macchiato:

  

I jeszcze na koniec Orzechowe Latte Macchiato:

 

I to by było na tyle, myślę że jutro nadrobimy blendy, bo trochę się ich nazbierało.

Skoro sylwester to trzy warstwy w Latte Macchiato to za mało więc mamy dziś migdałowe czterowarstwowe Latte Macchiato:

 

Prezentuję się znakomicie a smakuje jeszcze lepiej!

A najlepiej prezentuje się chyba warstwa samego syropu!

Jeśli chodzi o Latte Macchiato to jest to mój absolutny faworyt pod względem smaku! Chyba najlepsze wychodzi mi właśnie migdałowe latte macchiato.

Jeśli chodzi o przepis:

  • 180 ml mleka 3,5%
  • 150 ml espresso
  • 30 ml syropu amaretto – w moim przypadku był to syrop Victoria’s od Cymes’a