Instagram

Monthly Archives: Kwiecień 2017

The Chainsmokers & Coldplay – Something Just Like This (Alesso Remix):

Remix jest naprawdę prze kozacki! A jak prezentuje się oryginał?

The Chainsmokers & Coldplay – Something Just Like This:

Brakuje tego pazura który jest w remixie.

Tekst piosenki:

Tłumaczenie:

Tekst by tekstowo.pl

Latte Macchiato w szklance McCafé®:

Od prawie miesiąca McDonald’s prowadzi promocję że przy zamówieniu:

  • dwie średnie lub dwie duże kawy McCafé® Coffee Specials lub
  • McZestaw Powiększony lub
  • Chicken Box lub
  • Sałatkę Kurczak Premium

Latte Macchiato w szklance McCafé®

Jako że o promocji dowiedziałem się dość późno udało mi się zdobyć tylko dwie szklanki, wczoraj już nie można było ich dostać, a szkoda.

Czemu szkoda? Bo prezent od McDonald’s jest świetny do przygotowania latte macchiato i sama kawa w takim szkle smakuje dużo lepiej. Szklanki są mega solidne a warstwy układają się wręcz idealnie.

Latte Macchiato w szklance McCafé®

Oczywiście ze zdjęciami bawiłem się w photo studio.

No i oczywiście życzę wam zdrowych i wesołych świąt! Oczywiście przy dobrej kawie 😃

Prince Royce Feat Shakira – Deja Vu:

No to dzisiaj polecimy z klimatem latynoskim czyli Prince Royce Feat Shakira – Deja Vu, hmm Shakira czym starsza tym lepsza, każdy kolejny utwór z jej udziałem jest świetny, ostatnio naprawdę jest masa propozycji od Shakiry i podczas słuchania naprawdę przechodzą ciary! Ten Gerard to ma szczęście 😎

Tekst piosenki:

Tłumaczenie:

Tekst by tekstowo.pl

Letni Chamski Podryw – 1 DZIEŃ TYGODNIA (PARODIA Cypis – 6 Dzień Tygodnia):

jako że mamy poniedziałek to dziś Letni Chamski Podryw – 1 DZIEŃ TYGODNIA (PARODIA Cypis – 6 Dzień Tygodnia). Mistrzowska parodia!

Pierwszy dzień tygodnia, ja znów wkurwiony tak jak co dnia,
Szef mnie opierdala, utnie pensję albo jaja,
Znów jest przejebane jak przy parkowaniu vanem,
Gdy znów wolne będzie nachlam się jak Marian Dziędziel.

1.
Pierwszy dzień tygodnia, ja wkurwiony tak jak co dnia,
Jest robota, szef mi płaci ja wykładam chuja z gaci,
Opierdalam się jak hrabia, kumpel dupę mi obrabia,
Jak mnie sprzeda do prezesa zdegradują mnie na ciecia,
Zatrudnienie ćwierć etatu, są faktury- nie ma vatu,
Prezes firmę ma na żonę ale ma przepierdolone,
Ona puszcza się na boku, jest rozwiązła jak sudoku,
A on ślepy tak jak krety i nie widzi złej kobiety,
Przerwa w pracy co godzinę- się należy odpoczynek,
W całym biurze jebie potem, jak ja kocham tę robotę,
Korporacja to nie bajka, tu szefowi liżesz jajka,
Są emocje jak na rybach, 17- fajrant, spływam!

2.
Mam dla Ciebie kilka rad jak się opierdalać brat,
Przede wszystkim to się nie spiesz- w pracy zawsze ma być śmiesznie,
Co godzinę chodź do kibla musisz być jak Opel “Tigra”,
Jak dopatrzą się fuszerki powiedz, że masz chore nerki
Gdy jest przerwa chodź na szlugę, próbuj być tam jak najdłużej,
A jak wtedy Cię przewieje idziesz kurwa na zwolnienie,
Pij herbatę, zbijaj bąki, zawsze wcześniej wychodź w piątki,
Spóźniaj się to temat prosty, mów, że Cię porwali obcy,
Siedź na “fejsie” ile wlezie tak jak jajka w majonezie,
Nigdy nie daj się przyłapać jakby co to zacznij płakać,
Bo robota to nie zając i nie krowa i nie pająk,
A jak Cię z niej wypierdolą to nie żałuj- znajdziesz nową!

Skor x Planet ANM – Kiedyś Przyjdzie Taki Dzień 2 (BraKe Blend):

Blendy wracają do łask! Po prostu nie mogłem pozostawić takiego blendu jak

Skor x Planet ANM – Kiedyś Przyjdzie Taki Dzień 2 (BraKe Blend), typowy sztosik od BraKe.

Jeśli tam Jesteś to wiedz,że czekam,
Że też uciekam tu w takie sny.
Nasze echa słyszę z daleka,
Lecz chyba dolega to tylko mi.
Jeśli tam Jesteś to daj mi nić,
Bym resztką sił wyszedł z labiryntu.
Nim oszuka mnie zamęt chwil,
I uczucia w mig ubierane w cudzysłów.
Proszę przyjdź tu i powiedz,
Że w końcu będzie normalnie.
A głos, który wciąż słyszę w mej głowie,
To Twój głos, który mówi tu – znajdź mnie!
I zanim wszystko upadnie,
A ja zgubię tu sens i oszaleję.
To przyjdź i zapytaj mnie czego pragnę,
Jeśli naprawdę istniejesz.
Bo niewiele piszę już o emocjach,
I ile jeszcze tych szlugów wypalę.
Zanim powstanie ostatnia zwrotka,
Numeru o tym, że warto iść dalej.
Po to, by w końcu Cię spotkać.
By przestać chlać i przestać szaleć.
Proszę wlej we mnie spokój od środka,
Bo chyba widzę już krawędź.
A wszystko co miałem osiągać co dnia,
To złudna iluzja i niemy świat.
Ciągłe przechadzki po spalonych mostach,
Plując życiem, które straciło smak.
I chyba z daleko słyszę Twój głos tam,
Jeśli tam jesteś to przyjdź na czas.
A gdy w oddali zobaczę Twą postać,
Przysięgam,że rzucę to wszystko od tak

Panie, tylko Ty i ja i już nic więcej,
Panie, tylko Ty i Twoje czyste serce,
ja jestem wysoko, nie obudzę się nad ranem nigdy,
Jekaterina będzie piła zimną kawę z innym.
Panie, nie wiem jak mam Ci dziękować za życie, choć czasem pękam,
wtedy nie wiem co robię gdy chwytam za łychę,
znów zwalnia pętla,
Panie, nie wiem czy dobrze zrobiłem,
że tworzę czy to moje miejsce,
czy może mego miejsca wcale tutaj nie ma aa.
Panie, dałeś nam świadomy wybór,
mówiłeś, że kiedyś tu zejdą anioły,
mówiłeś, że znowu pojawi się Chrystus,
jeszcze raz pomyśl.
Póki co nie jesteśmy gotowi,
weź telefon i zadzwoń do Łony,
i daj nam jeszcze trochę czasu,
daj nam jeszcze trochę pożyć.
Panie, dałeś mi brata, jest mi bliski,
dam się ciąć za brata,
weź mu zabierz smutne myśli,
niech ten chłopak zacznie latać.
Panie, dałeś mi piękne słowa,
pióro do ręki i chyba wrażliwość,
i chyba polecę na Pas Oriona,
do domu wrócę zimą…