Twitter
Instagram

Monthly Archives: Październik 2014

Jako że znalazłem dzisiaj trochę czasu, postanowiłem napisać trochę o przyrządzaniu kawy, jakimś mega specjalistą nie jestem ale jest to moja pasja i lubię robić kawę. Jakimś baristą nie jestem i pewnie nie będę ale staram się robić jak najlepszą kawę i uczyć się na błędąch. Na ten moment uważam że robie przeciętne latte ale za to espresso robię już bardzo dobre. Wiadomo że są to dwie różne rodzaję kaw ale moje espresso stawia każdego na nogi. A z latte w końcu też dojdę do perfekcji a potem to już tylko Latte Macchiato które czasami mi już wychodzi :biggrin:

Ale dzisiaj nie o tym, jak sama nazwa napoju wskazuję najważniejszym czynnkiem każdej kawy są ziarna kawowca.

Gatunków kawowca jest 104 ale najbardziej znane to chyba arabica i liberica, arabica jest oczywiście najbardziej znana i według mnie jest lepsza od liberyjskiej chociażby ze względu na to że arabica jest bardziej aromatywczna i taka bardziej konkretna. To tyle na wstępie jeśli chodzi o podstawy, kaw w życiu przetestowałem mnóstwo wielu producentów od Tchibo po przez Segafredo czy inne Douwe Egberts, Jacobsy czy Dallmayr’a a takżę MK Cafe i po latach testów tych kaw powiem otwarcie te paczkowane mielone kawy sklepowe to jedna wielka kupa. Nie ma co się rozpisywać że X jest lepsza od Y. Każda nawet najtańsza ziarnista kawa jest lepszą od tych sklepowych zmielonych.

Ciężko określić różnice pomiędzy świeżo zmieloną kawą ziarnistą a kupioną w sklepie mielonką.
Różnica jest kolosalna, jeśli chodzi o smak, zapach czy nawet wygląd kaw, kawach mielonych jest mega syf o którym nie piszą na etykietkach w ziarnach nie ma takiego problemu mamy ziarna i nic więcej.

Ok, to już wiemy że jak kupujemy kawę to tylko ziarno ale jeszcze trzeba czymś zmielić i to też rodzi problem bo wybor jest bardzo szeroki. Ze względu na moje zauoroczenie tzw. ekspresami z rączką już na starcie odpada ekspres naszpikowany elektroniką i młynkiem. Wiekszość osób to zaskoczy ale co to za przyjemność zrobienia dobrej kawy w takim ekspresie? Wsypuje się kawe naciska kilka przycisków i tyle. Zero satysfakcji, całkowitym przeciwieństwem są ekspresy z rączką. Trzeba samemu zmielić odpowiednio kawę, jak już mamy odpowiednio zmieloną kawę to trzeba dobrać do konsumenta odpowiednią ilość kawy. I to jest tak naprawdę cały urok robienia kawy żeby trafić w gust osoby pijącej kawę. A ekspres z młynkiem ma kilka opcji zrobi wszystko za nas i tyle. Plus jest jeden że oszczędzamy czas. Jednak moje zdanie jest takie że jeśli chce się pić dobrą kawę to trzeba na nią poświecić więcej czasu.

Co do samych młynków przez dłuższy czas korzystałem z zwykłego młynka elektrycznego z ostrzami, różnych producentów począwszy od jakichś ruskich po bosche czy tefale i wydawało mi się że kawa jest niezła. Gdzieś tam w między czasie testowałem jeszcze ręczny ale na nim trudno równomiernie zmielić kawę. Moja opinia o młynkach zmieniła się o 360 stopni w zeszłym tygodniu gdy w mojej kuchni zagościł młynek żarnowy, niby mały a taki wielki zakochałem się w nim od razu i to dosłownie, jakby ktoś mnie teraz zapytał co jest najważniejszego w mojej kuchni to od razu odpowie młynek żarnowy! Jeśli chodzi o producenta to jest to krups czyli renomowana marka na rynku co daje gwarancję jakości mimo że jest to standardowo produkt wykonany w Chinach. Jeśli chodzi o wygląd prezentuje się bardzo ładnie i raczej nie będzie szpecił żadnej kuchni

97-7-1399492372   Krups-Burr-Grinder-Gvx2---Black---Metal_39931853

untitled(2)   untitled

Jak widać na powyższych fotkach młynek prezentuję się wybornie co do samej pracy jest jeszczę lepszy!

Mieli naprawdę cicho i szybciutko, jest intuicyjny nie trzeba posiadać jakiejś ogromnej wiedzy żeby obsłużyć do obsługi tak naprawdę służą dwa pokretła to najważniejsze znajduję się z boku to tam ustawiamy jak ma być zmielona kawa w sumie mamy 17 ustawień mielenia i od samego początku zabawa jest przednia żeby dopasować zmielenie kawy do ekspresu ciśnieniowego najlepsze ustawienie jest na 4 kropce od lewej. Z przodu również mamy mniej znaczące pokrętło do wybrania ilości filiżanek, od 2 do 12 filiżanek. Dla mnie jest to zbędne ponieważ jak mi za mało zmieli to naciskam ponowne mielenie i do skutku aż mam tyle kawy ile potrzebuje, przynajmniej na ten moment nie rozgryzłem tych filiżanek być może dlatego że rzadko robie kawę w filiżankach. Ale ogólnie zmielenie jest idealne i espresso wychodzi znakomitę. A sam młynek pracuję z radością, zmieli i czeka w gotowości. DUżym atutem jest też łatwość czyszczeniach, przede wszystkim do młynka otrzymujemy pędzelek który bardzo pomaga w czyśczeniu a pojemnik można bez problemu myć w zmywarce. Tylko trzeba pamiętać że muszą być dokładnie wysuszone. W innym przypadku kawa będzie się mocno lepić do ścianek. Jeśli ktoś ma klasyczny ekspres z rączką i zamierza kupić młynek to polecam mocno przemyśleć zakup i dołożyć trochę i kupić tego świetnego krupsa bo daję naprawdę dużo radości no i przede wszystkim daje znakomitą kawę. Smak kawy zmielonej w tym młynku czuć przez cały dzień. Przy następnej okazji jak znajdę trochę czasu napiszę o innych podstawowych “narzędziach” do robienia kawy w mojej kuchni.

Ostatnio działo się wiele a czasu było nie wiele, więc czas nadrobić zaległości zaczynamy od Ligi Mistrzów i gradu bramek zaczeło się tak:

10001568_845049318874865_6137597438663871737_n

W skrócie aż 40 goli lub tylko 40 goli w 8 meczach średnia 5 goli na mecz, zawiodło na pewno PSG które ledwo, ledwo wygrało a mogło się wydawać że powinno wysoko wygrać ale już po pierwszej kolejce pisałem że Cypryjczycy to będzie bardzo nie wygodny rywal przede wszystkim u siebie.

Dnia następnego:

11347_845962365450227_563572942034983958_n

Już o ponad połowę mniej bramkę ale i tak wynik 19 bramek jest niezły a cały wynik z średnią 3,69 bramki na mecz jest wrecz magiczny. W środę za to mieliśmy więcej niespodzianek przegrał Juventus i Basel to raczej niespodzianki większego kalibru. Po trzech kolejkach sytuacja w grupach wygląda następująco:

10710833_846333635413100_7436149660912319867_n

1796554_845084212204709_4253322394423212434_n

Teraz czas na rewanże, emocji będzie coraz więcej i więcej.

W środę grała również Legia w Lidzę Europy z Metalistem i ku mojemu zadowoleniu wygrała choć mogła i powinna wygrać wyżej, w przypadku gdy Legia będzie grała z mocniejszym rywalem od Ukrainców trzeba wszystkie sety wykorzystywać bo inaczej porażka pewna. Ale na silniejsze zespoły przyjdzie czas dopiero na wiosnę bo aktualnie grupa Legii jest łatwa i przyjemna. A nie awansowanie z niej będzie można uznać za sporą sensację. Legia jako jeden z nielicznych klubów ma komplet zwycięstw w LE i jeśli o mnie chodzi uważam że jest duża szansa żeby tak zostało do końca. Legia ma dwa mecze u siebie w których raczej będzie faworytem, a w Belgii myśle że spokojnie mogą się pokusić o zwycięstwo. Komplet punktów to byłoby coś wspaniałego! I mam nadzieję że tak się stanie ponieważ wiadomo każdy punkt to lepszy współczynik przy losowaniu a to się przyda w kolejnych latach. Także Legio do boju po kolejne 9 punktów!

1391647_818553274878567_3260557933555440063_n

10649829_818524008214827_3373177668593605960_n

1794620_818524038214824_1191353387254929447_n

No i na koniec tego napiętego tygodnia mecz jesieni największe derby w Europie, najważniejszy mecz w Europie i długo by można wymyślać mecz Realu z Barceloną który na żywo mnie ominął, oglądałem początek z pierwsze 12-15 minut potem niestety możliwości zabrakło i wtedy zaczęły się również problemy Barcelony, karny gol potem kontry i wszystko jasnę wynik 3:1 dla Realu, bolesny. Ale z drugiej strony, Barcelona w poprzednim sezonie wygrała ligowe klasyki i co dzięki temu zdobyła? Nic no dobra wice mistrzostwo Hiszpanii ale to tak naprawdę nadal nic. Po klasyku Barcelona nadal jest na pierwszym miejscu i tak naprawdę to chyba jest najważniejszy wyznacznik stanu ligi Hiszpańskiej, Real może i gra bajecznie ale nadal nie jest na fotelu lidera więc szanse na mistrzostwo ma mniejsze niż Barcelona tym bardziej że sezon dopiero się rozkreca i Real zadyszkę w końcu kiedyś dostanie. Uważam że skazywanie Barcelony na porażke i przegrany sezon już końcem sezonu jak to robi wielu specjalistów to czysta głupota. Barcelona nie dała rady PSG i Real owi ale to dopiero początek sezonu czuje że Barcelona odpali w 2015, będzie wypoczęty Suarez który musi się jeszcze dotrzeć z kolegami i Barcelona z meczu na mecz będzie grała coraz lepiej ale i tak uważam że jest potrzeba zainwestowania w młodego rozgrywającego no chyba że wróci inny Suarez a dokładniej Denis który w Sevilli rozgrywa znakomitę meczę no i jest jeszcze cudowne dziecko chorwackiej piłki czyli Halilović. Jedno co mnie dziwi to brak Rakitica w klasyku. Czuje ogromny zawód że go zabrakło tym bardziej że grał przeciwko Realowi w barwach Sevilli i sobie radził. Dodatkowo uważam że stawianie Mascherano w obronie to jest skandal i odbieranie mu wszystkich atutów tym bardziej że Busquets jest w słabej formie było trzeba było przesunąć Masche na defensywnego pomocnika a w obronie postawić na Bartre, kiedy ma się ogrywać jak nie teraz? Po za tym wypalony Xavi i Iniesta którzy na ten moment zasługują tylko i wyłącznie na ławkę. W tej drużynie są trzy pozytywy bramkarze, Neymar i Suarez oni chcą i się starają również Messi zawodzi ale tutaj można tłumaczyć to jego problemami zdrowotnymi. Starą prawdą jest że porządną drużyne buduję się od tyłu a nie od przodu. Barcelona ma fantastyczny atak ale czym bliżej swojej bramki tym gorzej nie licząc bramkarzy na których raczej będzie można liczyć ale to za mało żeby wygrywać z najlepszymi.

To chyba by było na tyle, teraz może być już tylko lepiej. A i jeszcze na koniec! Legia ograła Zawiszę i jest liderem ekstraklasy i tak ma być! Chociaż trzeba nadal pamiętać że inni mają tyle samo punktów. No i trochę niski ten wyrok na Zawiszy, miałem nadzieję ze ich bardziej pocisną. Co do samej tabeli to jest troche niespodzianek:

1376333_1551698705047919_4506692036605050758_n

Jagielonia na drugim miejscu to wręcz sensacja! Ale klub pokazuję że warto stawiać na młodych ciekawe czy utrzymają taką tendencję do końca sezonu i zdobędą wice mistrzostwo dalej mamy kolejne niespodzianki Śląsk, Wisła, GKS Bełchatów przed rozpoczęciem sezonu nie postawiłbym na żadną z powyższych drużyn że bedą w pierwszej piątce no może po za Śląskiem. Bełchatów beniaminek, Wisła to cyrk Smudy w którym nikt nic nie wie nie wiedzą co będzie jutro a co za tydzień. Ale grają i o mistrzostwo walczą. Ale mam nadzieję że w Ekstraklasie będzie tak że gra w niej 18 zespołów a na koniec i tak tym najlepszym będzie Legia.

Ostatnio brakuje czasu żeby dodawać kolejne wpisy ale myśle że jutro lub pojutrze znajdę czas by napisać o lidzę mistrzów i lidzę europy a także o El Clasico które już jutro z wielkim powrotem Suareza, niestety meczu na żywo nie obejrze ze względu na pracę ale po pracy na pewno jakieś skróty a jak czas pozwoli to cały mecz.

A na weekend Robin Schulz i Jasmine Thompson

I jeszcze tak na koniec:

d5478d2acc999250e9440227b06e06ec

Smutne lecz prawdziwe, w szczególności w przypadku moich przyjaciół…

Przez czysty przypadek znalazłem to:

Nie które kawałki mistrzowskie! :wub:

Kolejny mecz reprezentacji za nami, po zwyciestwie nad Niemcami cudów się nie spodziewałem i według mnie remis jest dobrym wynikiem. Reprezentacja w końcu gra jak drużyna, mamy w końcu zespół. Jedyne zastrzeżenie to sędzia który sobie nie poradził z prowadzeniem meczu i dał po prostu dupy ale z drugiej strony mieliśmy swoje okazję i gdybyśmy je wykorzystali to byśmy wygrali. Kolejna sprawa to bramki stracone po głupich błędach widać było że Panowie są jeszcze rozkojarzeni po historycznym meczu z Niemcami, Piszczek to w ogóle został w hotelu grał niemiłosierną padlinę…

Ale najbardziej cieszy kolejny dobry występ Milika oby tak dalej!

Kurz powoli opada po wczorajszej bitwie, bitwie zwycięskiej. Wiele osób rano wczoraj mnie pytał jak myślisz jaki będzie wynik, gdzieś w duszy coś mi podpowiadało że wygramy 2:1 i jak odpowiadałem w taki sposób na ich pytanie to pukali się w głowę i mówili jak będzie 3:0 dla Niemców to będzie dobrze. Ja jednak wierzyłem, bo widziałem że Niemcy to już nie ta reprezentacja co zdobyła mistrzostwo świata. To kolos na glinianych nogach. Bez swojego kluczowego gracza Lahma. Bez napastników którzy mogli by coś strzelić. W meczu zdarzyło to co wydawało się nie realne, podczas mundialu wiele osób mówiło że w eliminacjach powinniśmy zagrać jak Algieria i tak zagraliśmy tylko że jeszcze lepiej bo wygraliśmy. Zagrał zespoł i zespół wygrał po raz pierwszy w historii pokonaliśmy Niemców nie indywidualnościami ale grą zespołową. My mieliśmy to czego nie mieli Niemcy. Mam nadzieje że ta wygrana naszych jeszcze bardziej podbuduję bo możemy wygrać tą grupę i powinniśmy to zrobić bo mamy dobry i silny skład który na to zasługuje.

Sam mecz oczywiście był prowadzony przez niemców ale nic szczególnego z tego nie wynikało a to efekt fantastycznej gry Glika i w sumie całej obrony, która według mnie zagrała najlepszy mecz w ciągu kilkudziesięciu ostatnich lat.
Błędy oczywiście były ale mieliśmy jeszcze Szczęsnego gdyby porównać obrone Niemców z obroną Polaków to jesteśmy na plus dobry mecz Piszczka który zaliczył asyste, świetny mecz Glika, Szukała też nieźle chociaż miał problemy z wyprowadzaniem piłki ale w tym przypadku to każdy Polski piłkarz ma taki problem. Wawrzyniaka też trzeba pochwalić umiejętności wielkich nie ma ale nadrabia sercem. Krychowiak w pierwszej połowie słabo ale w drugiej to nadrobił pokazał się z dobrej strony i udowodnił że nie ma żadnego przypadku w wysokich notach za grę w Sevilli. Jodłowiec to chyba najsłabszy gracz wczorajszego meczu, niby chciał ale po prostu nie mógł bo nie ma takich umiejętności, skrzydła grały bardzo dobrze w ataku ale gorzej w obronie, nad tym trzeba popracować bo asekuracja była słaba, no i w końcu atak w którym zagrali Milik i Lewy. Lewy zagrał jak nigdy można było po meczu wstać i bić mu brawo, zostawił wszystko na boisku, zdrowie, serce, umiejętności. Brawo Robert nikt Ci tego nie zaponni. Milik pokazał że ma talent tylko musi więcej grać i mam nadzieję że tak będzie bo tego potrzebuje, Milik graj i strzelaj 😉

No i na koniec ten z którego pół roku temu smiała się cała Polska że grubas, że 10 kilosów nadwagi, wziął się za siebie i przeszedł do historii. Brawo Sebastian!

A tak na poważnie to chciałem zacząć od tego od czego zaczał selekcjoner Nawałka, że napiszę krótką notatkę bo Szkoci czekają niestety nie dało rady. Panownie z Szkotami tylko 3 punkty i lider nadal jest nasz i fajnie by było gdyby to zero przy bramkach straconych było aktualne!

Tyle chwil, które w nas są – one rodzą ból,
Te dni, które czas wziął, nie powrócą już.

Po każdej, największej burzy, ten promień musi wyjść.
On mówi nam “w stronę słońca idź”, “w stronę słońca idź”.

Może jednak jest jakaś szansa żeby było inaczej? Cudowny refren Gosii :heart: :wub:

Nie widzisz wad widzisz to że ktoś Ci nie pomoże
Czy ty pomogłeś? Egoisto stań przed lustrem
Spójrz dobrze, twoje spojrzenie jest puste
Nie dajemy nic, chcemy tylko brać